Błędne koło Szymona Hołowni. Polityk chce ponownie zostać liderem Polski 2050

Szymon Hołownia nie wykluczył kandydowania na przewodniczącego Polski 2050, jeśli wybory na szefa partii zostaną powtórzone. Polityk jeszcze na początku grudnia deklarował, że definitywnie rezygnuje z przewodniczenia partii i nie będzie wchodził kolegom w drogę.
W poniedziałek w nocy, z powodu problemów technicznych, głosowanie w drugiej turze wyborów na przewodniczącego partii Polska 2050 zostało unieważnione. O stanowisko ubiegały się: minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz oraz szefowa resortu klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.
Hołownia powiedział we wtorek dziennikarzom, że sytuacja związana z przebiegiem głosowania jest przedmiotem wnikliwego sprawdzenia. - Wszystko wskazuje na to, że doszło do zewnętrznej próby zakłócenia naszego procesu wyborczego - powiedział.
Hołownia nawiązał też do listu, który napisał do członków partii, w którym opisał dwa możliwe scenariusze - powtórzenie drugiej tury głosowania, albo powtórzenie całych wyborów. - O tym zadecyduje Rada Krajowa, który scenariusz wybrać, bo jest najwyższą władzą w partii - podkreślił Hołownia.
Pytany przez dziennikarzy , czy w razie nowych wyborów wziąłby w nich udział zaznaczył, że jeszcze nie podjął w tej sprawie decyzji. - Jeżeli się okaże, że to będzie rozwiązanie, które ma pomóc Polsce 2050, to ja się uchylał nie będę - zaznaczył.
Jeszcze 9 grudnia Szymon Hołownia zapewniał, że definitywnie rezygnuje z przewodniczenia formacji.„Czas na Was. Nie będę w tej drodze obciążeniem" - napisał. Polityk w międzyczasie zabiegał o stanowisko wysokiego komisarza ds. uchodźców w ONZ. Ostatecznie funkcją tą został obdarzony były prezydent Iraku – Barham Ahmed Salih.
Szymon Hołownia zrezygnował z funkcji Marszałka Sejmu 13 listopada 2025 r. Odchodzący marszałek pełnił swoją funkcję przez dwa lata i od samego początku oglądalność transmisji z posiedzeń Sejmu biła rekordy, co spowodowało wprowadzenie do obiegu określenia „Sejmflix”. Z czasem jednak pojawiły się kolejne spory w łonie koalicji, które doprowadziły do konsekwentnej marginalizacji Polski 2050. Dzisiaj ugrupowanie sprzedawane wyborcom jako "nowa jakość w polityce" i szansa na rozbicie duopolu nie przekracza w sondażach progu wyborczego.
Źródło: PAP
PR







