Ile podatnika kosztuje propaganda LGBT? Radny Wrocławia chce dokładnych wyliczeń

Ile pieniędzy podatników przeznacza Wrocław na promocję agendy LGBT+? O zaangażowanie miasta w promocję „tęczowej” ideologii zapytał radny Łukasz Kasztelowicz. Interpelacja ma m.in. związek z informacjami o zaangażowaniu publicznej Biblioteki Miejskiej w obchody „Miesiąca Dumy”.
O sprawie biblioteki pisaliśmy w materiale pt. Otwarcie, włączenie i... promocja „tęczowej” ideologii. „Miesiąc Dumy” w Miejskiej Bibliotece Publicznej we Wrocławiu budzi sprzeciw. Takie zaangażowanie jednostek finansowanych rodzi wiele pytań. Nie tylko natury moralnej. Wszak w ten budzący wątplwiości sposób rozdawane są pieniądze podatników.
Jak podkreślił w interpelacji do prezydenta Wrocławia, radny Łukasz Kasztelowicz, z dużym niepokojem przyjął on informację, zgodnie z którą Urząd Miejski aktywnie włącza się w organizację i promocję „Miesiąca Dumy” (Pride Month). Radny chciałby wiedzieć jak wiele środków wydawanych jest na promocję narracji LGBT.
Chodzi m.in. o to z jakich środków i na podstawie jakich zadań i paragrafów Urząd Miejski Wrocławia oraz podległe mu jednostki finansują lub współfinansują wydarzenia w ramach trwającego „Miesiąca Dumy”. Radny chce też wiedzieć jakie konkretnie działania promocyjne, techniczne, organizacyjne zostały sfinansowane z pieniędzy podatników. Mowa o flagach, banerach, nagłośnieniu, ochronie, ale także o wszelkiego rodzaju kampanie medialne.
„Na jakiej podstawie prawnej i merytorycznej Prezydent Wrocławia uznał, że promowanie konkretnej ideologii światopoglądowej (ideologii gender oraz LGBT+) jest zadaniem własnym gminy i powinno być realizowane za publiczne pieniądze?” - pyta radny.
„Czy Prezydent Wrocławia uważa, że wszyscy mieszkańcy Wrocławia - w tym osoby o poglądach konserwatywnych, katolickich i odwołujących się do tradycyjnego rozumienia rodziny i płci - powinni być zmuszani do finansowania wydarzeń, które wielu z nich uznaje za sprzeczne z ich sumieniem i wartościami?” - czytamy dalej w interpelacji.
Radny Kasztelowicz chce podania przez prezydenta konkretnych wyliczeń za lata 2020-2025, z dokładnym wskazaniem jakie środki przeznaczono w tym czasie na promocję LGBT.
Radny wyraził swój stanowczy sprzeciw wobec takiej polityki miasta oraz podkreślił, że urząd winien skupić się na rozwiązywaniu rzeczywistych problemów mieszkańców. A lista jest długa: bezpieczeństwo, komunikacja, czystość, dostępność mieszkań, opieka zdrowotna. Na pewno nie ma na niej prowadzenie aktywistycznej polityki obyczajowej.
Źródło: Facebook
MA








