Bogdan Dobosz: Zieloni chcą usunięcia świąt religijnych z kalendarza

calendar-1990453_1280.jpg
pixabay.com

Pomysły „laicyzacji” kalendarza pojawiają się już od lat i od lat też trwa wymyślanie w zamian różnych „postępowych świąt i dni” do obchodów, które mają zastąpić święta religijne i świętych patronów. Ostatnio taki postulat usunięcia z kalendarza jakichkolwiek konotacji religijnych zgłosił ważny polityk francuskiej partii Zielonych (EELV) Éric Piolle. To nie byle kto, bo mer dużego miasta Grenoble. W zamian chce pozostawić wyłącznie „święta” państwowe, w tym takie, które uczą „przywiązania do praw osób LGBT”. Piolle uważa, że dalsza dechrystianizacja i laicyzacja Francji wspaniale „pogodzi” ekscesy związane z islamem.
Wszystko zaczęło się od pytań dotyczących wysokiej absencji uczniów w szkołach w islamskie święto Eid-el-Fitr i podczas Ramadanu. 21 kwietnia, podczas obchodów Eid, wiele klas świeciło pustkami. Absencja była na tyle zauważalna i niepokojąca, że MSW zwróciło się do kilku kuratoriów szkolnych o „ocenę wskaźnika absencji zaobserwowanej podczas Id al-Fitr”. Ministerstwo zostało jednak natychmiast zaatakowane za tworzenie  „rejestrów” muzułmanów.

Najgłośniej było o Tuluzie, gdzie 19 maja funkcjonariusze policji z departamentalnej dyrekcji bezpieczeństwa publicznego poprosili dyrektorów stu szkół pocztą elektroniczną o podanie liczby uczniów nieobecnych w Eid. Rozmaite antyrasistowskie stowarzyszenia zareagowały natychmiast i potępiły zbieranie takich danych. SOS Racisme określiła prośbę policji jako „szczególnie szokującą, ponieważ wiąże muzułmańskie praktyki religijne z kwestią bezpieczeństwa”. Związek nauczycieli SUD potępiał z kolei „islamofobiczne ekscesy” administracji.

Okazuje się jednak, że czasy się trochę zmieniły i takie próby naszkicowania wpływów islamu wśród młodzieży mają i swoich obrońców. 25 maja znany polityk partii Republikanie Eric Ciotti powiedział w telewizyjnym wywiadzie, że jest „raczej przychylny” ustanowieniu „etnicznego i religijnego” spisu uczniów. Wcześniej rzecz nie do pomyślenia, bo we Francji od lat istnieje zakaz sporządzania takich statystyk. Imigracja wywołała jednak takie zmiany społeczne, o których wcześniej nie śniło się francuskim ustawodawcom…

I właśnie tutaj najciekawsza była reakcja mera Grenoble, który wymyślił sobie, że rozwiąże problem. Napisał: „usuńmy odniesienia do świąt religijnych z naszego republikańskiego kalendarza: Zastąpmy je świętami świeckimi, które pokazują nasze wspólne przywiązanie do Republiki, do rewolucji, do Komuny, do zniesienia niewolnictwa, do praw kobiet czy osób LGBT”. Zielona Komuna to jednak pogrobowcy Marksa, Lenina, czy Mao, a tylko przybrany przez nich kolor ma dać złudę świeżości politycznej.

Bogdan Dobosz

Schwab-nowa-rewolucja.jpg

Klaus Schwab: twarz nowej rewolucji

Według „człowieka z Davos” świat ma się stać globalnym obozem, w którym wszystko, co się da, ma zostać podpięte do systemu zarządzanego przez globalne elity. Rola rządów państw sprowadzałaby się do wykonywania poleceń niewybieralnych i i nieodwoływalnych demokratycznie gremiów. Całkiem jak miało to miejsce w przypadku tak zwanej pandemii. - Patrząc na to, co pisze w swych książkach, to jemu m...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: