Bp Schneider: Decyzja Franciszka ws. bp. Stricklanda to rażąca niesprawiedliwość

Usunięcie z urzędu bp. Josepha Stricklanda "przejdzie do historii jako wielka niesprawiedliwość wobec biskupa, który wykonywał po prostu swoje zadania w czasach chaosu" - powiedział bp Athanasius Schneider.
Hierarcha mówił na ten temat w rozmowie z portalem "Catholic Herald". "Teraz ten głos został uciszony. Jest oczywiste, że taka była intencja" - dodał. "Uważam, że popełniono ogromną, rażącą niesprawiedliwość. Znam [bp. Stricklanda] osobiście. Odwiedziłem jego diecezję. To Boży człowiek. W jego diecezji wzrastały nowe rodziny z dziećmi, byli seminarzyści - rozwijało się prawdziwe katolickie życie" - dodał.
"Ewidentną przyczyną jego usunięcia były publiczne wystąpienia w obronie wiary katolickiej - prawdy, o której w zgodzie z sumieniem chciał mówić, żeby umacniać wiernych" - podkreślił.
"To był profetyczny głos, ale dla wielu w Kościele - niewygodny. Chcieli go usunąć, bo im przeszkadzał. To jest powód" - zaznaczył.
Bp Athanasius Schneider zwrócił też uwagę, że chociaż papież odwołał bp. Stricklanda, pozostawia na urzędzie a niekiedy nawet wspiera kardynałów i biskupów, którzy publicznie podważają wiarę w takich kwestiach jak ideologia LGBT.
"Ze strony papieża to swoiste wewnętrzne prześladowania prawowiernych biskupów i księży w Kościele" - wskazał hierarcha.
Źródło: catholicherald.co.uk
Pach





