Burmistrz Berlina: za awarię zasilania w mieście odpowiadają lewicowi ekstremiści

mid-epa12624165_2.jpg
fot. PAP/EPA/Filip Singer

Rozległa przerwa w dostawach prądu w południowo-zachodniej części Berlina to wynik celowego ataku, za który odpowiadają lewicowi ekstremiści – poinformował w niedzielę burmistrz niemieckiej stolicy Kai Wegner. Gospodarstwom domowym powoli przywracana jest elektryczność.

W sobotę, po pożarze instalacji na jednym z berlińskich mostów, dostępu do prądu pozbawionych zostało ponad 45 tys. gospodarstw domowych. Do niedzieli elektryczność udało przywrócić się w ok. 7 tys. domów. W dzielnicy Steglitz-Zehlendorf bez prądu pozostaje jednak nadal około 38 tys. gospodarstw domowych oraz ponad 2 tys. odbiorców biznesowych.

Naprawa awarii ma potrwać do czwartku, wtedy wszyscy poszkodowani mają odzyskać dostęp do elektryczności. Równolegle trwają dwie operacje, położenia nowych kabli na moście oraz zapewnienia poszkodowanym tymczasowego zasilania.

Władze Berlina potwierdziły autentyczność oświadczenia, w którym do spowodowania awarii przyznały się środowiska lewicowo-ekstremistyczne. - To jest nie do przyjęcia, po raz kolejny lewicowi ekstremiści atakują naszą sieć energetyczną i tym samym narażają ludzkie życie – powiedział Wegner. Według służb mamy do czynienia z podobnym incydentem jak we wrześniu, gdy radykałowie też doprowadzili do awarii.

Również berlińska senator i była burmistrz miasta Franziska Giffey wskazała na umyślny charakter zdarzenia. Jak tłumaczyła, grube kable wysokiego napięcia zostały uszkodzone w wyniku wybuchów ładunków umieszczonych bezpośrednio pod nimi.

Źródło: PAP

epa12619808-scaled-e1767362185584.jpg
fot. EPA/HANNIBAL HANSCHKE Dostawca: PAP/EPA.

Sylwester w „różnorodnym” Berlinie: policję atakowano sztucznymi ogniami

„Ubogacenie kulturowe” państw Europy zachodniej dało o sobie znać w sylwestrową noc. W „zacofanej” Polsce tęskno nam pewnie do zabaw, jakie do ranka trwały na ulicach m.in. niemieckiej stolicy. Wśród atrakcji efektywnością wyróżniły się ataki sztucznymi ogniami na funkcjonariuszy policji. Ci w znacznej liczbie pilnowali spokoju na ulicach, by nie doszło na przykład do powtórki tragedii z Kolonii s...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: