Były minister obrony Ukrainy ogłosił budowę własnej firmy zbrojeniowej

Mykhailo_Fedorov_at_the_2023_World_Economic_Forum_(52692493107).jpg
Mychajło Fedorow / fot. Wikimedia Commons / Foundations World Economic Forum

Były minister obrony Ukrainy Mychajło Fedorow ogłosił we wtorek budowę własnej firmy zajmującej się technologiami obronnymi. Pierwszym poważnym inwestorem będzie Alex Karp, prezes amerykańskiego giganta technologicznego Palantir, oferującego m.in. oprogramowanie dla wojska.

„Nowa firma będzie zbudowana na doświadczeniu Fedorowa w dziedzinie nowoczesnych technologii wojennych, a jej główną misją będzie wzmocnienie Ukrainy i rozwijanie technologii obronnych, które pomogą w budowie bezpiecznej przyszłości całego świata” – napisano w oświadczeniu zespołu byłego ministra przytoczonym przez agencję Reutera.

Karp przekazał, że od pięciu lat współpracuje z Fedorowem, a Palantir dostarczył Ukrainie oprogramowanie wspierające ją w walce z Rosją. Dodał, że firma uruchamiana przez byłego ministra i jego współpracowników będzie miała znaczenie dla całego świata.

Zróbmy to razem!

Ukraiński polityk spotkał się z Karpem w Waszyngtonie. Były minister relacjonował w mediach społecznościowych, że od kilu dni rozmawia w stolicy USA również z innymi amerykańskimi inwestorami i przedsiębiorcami branży technologicznej.

35-letni Fedorow był ministrem obrony Ukrainy przez pół roku. Został zdymisjonowany w połowie lipca w atmosferze sporu politycznego z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim, co wywołało również protesty społeczne.

Polityk jest uważany za promotora nowych technologii w ukraińskich siłach zbrojnych, w tym szerokiego użycia bezzałogowców czy sztucznej inteligencji.

Fedorow po dymisji w wypowiedziach medialnych krytykował władze w Kijowie, zarzucając im m.in. nieefektywność, korupcję, klientelizm, co jego zdaniem przyczynia się do marnowania ukraińskiego potencjału wojskowego.

Po odejściu z rządu Fedorow zapowiadał, że planuje kilka własnych przedsięwzięć, w tym działania w przemyśle obronnym czy utworzenie think tanku.

Źródło: PAP

26829491.jpg
fot. (amb) PAP/Marcin Gadomski

Prezydent: Odwoływanie się do Bandery, to stawanie poza cywilizowanym światem

Na kult haniebnych autorów ludobójstwa Polaków na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, w tym Stefana Bandery, nie ma miejsca w narodzie, który chce uważać się za cywilizowany. Tymi słowy prezydent Karol Nawrocki przestrzegał przed gloryfikowaniem zbrodniarzy. Podkreślał też, że pamięć o ofiarach ukraińskich szowinistów będzie trwać.   Polska nie zapomina o tych, którzy zginęli na Wołyniu tylko za to...Czytaj dalej

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: