Cyfrowe euro i EUDI. Czyli jak Bruksela buduje system pełnej kontroli obywateli

cyfrowe euro_kontrola.png
opr. PCh24.pl

Komisja Europejska i Europejski Bank Centralny (EBC) planują połączyć cyfrowe euro z Europejskim Portfelem Tożsamości Cyfrowej (EUDI) oraz architekturą Aktu o usługach cyfrowych (DSA). Niesie to poważne zagrożenie dla wolności obywateli, którzy mogą mieć ograniczany dostęp do produktów, usług i treści udostępnianych za pośrednictwem internetu.

Obywatele UE będą mogli autoryzować płatności cyfrowym euro z poziomu aplikacji EUDI. Portfel ma służyć bezpiecznemu uwierzytelnianiu użytkowników, a jednocześnie wspierać przeciwdziałanie praniu pieniędzy. Ma także umożliwiać weryfikację wieku oraz uprawnień do korzystania z określonych usług. Zakłada się, że EUDI będzie głównym narzędziem do weryfikacji wieku w internecie, np. przy zakupie dostępu do treści objętych ograniczeniami wiekowymi.

Europejski Bank Centralny spieszy się z wprowadzeniem cyfrowego euro, które ma opierać się na standardach zaufania wynikających ze znowelizowanego rozporządzenia eIDAS 2.0. Ma to zapewnić bezpieczne powiązanie transakcji z cyfrową tożsamością użytkownika na terenie całej Unii Europejskiej.

Zróbmy to razem!

Docelowo ma powstać jeden cyfrowy ekosystem usług publicznych, prywatnych i finansowych. EBC zakłada, że ramy prawne dla cyfrowego euro zostaną przyjęte jeszcze w tym roku. Pilotaż ma ruszyć w 2027 r., a pełne wdrożenie cyfrowej waluty planowane jest na 2029 r. Z kolei Europejski Portfel Tożsamości Cyfrowej jest już sukcesywnie wdrażany we wszystkich państwach członkowskich.

Komisja Europejska zmierza do tego, aby do 2030 r. co najmniej 80 proc. obywateli i rezydentów UE posiadało portfel EUDI. To za jego pośrednictwem mielibyśmy potwierdzać swoją tożsamość podczas podróży zagranicznych, ubiegania się o pracę, korzystania z usług publicznych, dokonywania płatności i podpisywania dokumentów.

Krajowe portfele cyfrowe, takie jak France Identité we Francji, MyGov.be w Belgii oraz mObywatel w Polsce, a także ich odpowiedniki w Portugalii i Irlandii, mają zostać przekształcone w Europejski Portfel Tożsamości Cyfrowej.

Unijne instytucje przyznają, że wdrożenie EUDI wiąże się z ryzykiem, takim jak kradzież tożsamości, wykluczenie cyfrowe czy ingerencja zagraniczna.

Portfel ma zawierać różne rodzaje informacji o użytkowniku – od danych identyfikacyjnych, przez prawo jazdy i dane zdrowotne, po informacje o opłaconych fakturach. Będzie to swoiste kompendium wiedzy o każdym z nas. Pozwoli budować system kredytu społecznego i wykluczać niektórych z usług. System przewiduje m.in. możliwość udzielania pełnomocnictw innej osobie do oddania głosu w razie nieobecności podczas wyborów krajowych.

KE uspokaja, że zarówno obywatele, jak i rezydenci UE będą mogli posiadać Europejski Portfel Tożsamości Cyfrowej, ale nie będzie on obowiązkowy. Jednocześnie Bruksela zakłada, że do 2030 r. będzie go posiadało co najmniej 80 proc. mieszkańców Unii. Portfel ma funkcjonować w formie aplikacji. Przewiduje się również pobieranie opłat, np. za przekroczenie określonej liczby kwalifikowanych podpisów elektronicznych składanych w ciągu miesiąca.

Komisja tłumaczy, że EUDI ma pomóc w zwalczaniu oszustw i składania fałszywych oświadczeń, zwłaszcza w zakresie weryfikacji minimalnego wieku uprawniającego do dostępu do stron pornograficznych.

EUDI został zaprojektowany jako rodzaj cyfrowego klucza dostępu. Grozi więc wykluczeniem pewnych grup społecznych, zwłaszcza tych, które nie mogą sobie pozwolić na korzystanie z tego typu technologii. Portfele cyfrowe mają również umożliwić gromadzenie znacznie większej ilości danych osobowych, często bez świadomości użytkowników.

Z perspektywy państw UE EUDI rodzi także pytania o suwerenność. Dotychczas to państwa były jedynymi podmiotami zdolnymi do wiarygodnego potwierdzania tożsamości obywateli. Tymczasem rozwiązania techniczne mają być dostarczane przez prywatne firmy, także spoza Europy, co zwiększa ryzyko ingerencji zagranicznej. Ułatwi to również nakładanie sankcji na wybrane osoby.

Brice Hamard, ekspert prawa europejskiego i międzynarodowego, przypomina, że podczas konferencji w Parlamencie Europejskim w październiku 2025 r. zadał Piero Cipollone'owi – członkowi zarządu EBC odpowiedzialnemu za projekt cyfrowego euro – pytanie, na jakiej podstawie prawnej EBC uważa się za upoważniony do stworzenia nowej formy pieniądza.

Przedstawiciel banku odpowiedział, że na podstawie art. 133 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Dodał jednak, że może się mylić i że w tej kwestii doradzają mu służby prawne EBC.

Hamard zauważa, że EBC opublikował formalną opinię dotyczącą projektu rozporządzenia – CON/2023/31 z października 2023 r. Jego zdaniem trudno jednak uznać ją za całkowicie obiektywną, skoro bank sam zabiega o wdrożenie cyfrowego euro.

23 czerwca 2026 r. Komisja Gospodarcza i Monetarna Parlamentu Europejskiego stosunkiem głosów 43 do 14 opowiedziała się za rozpoczęciem negocjacji trójstronnych w sprawie regulacji dotyczących cyfrowego euro. Hamard uważa jednak, że decyzję ponownie podjęto bez wystarczającej podstawy prawnej. Interpretacja traktatów przy proponowaniu aktów prawnych to bowiem prerogatywa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, a nie Komisji.

„Artykuł 133 TFUE upoważnia Parlament do ustanawiania środków dotyczących stosowania istniejącego euro, a nie do tworzenia trzeciej formy pieniądza banku centralnego obok banknotów i rezerw. W raporcie założycielskim EBC, opublikowanym w 2020 r., artykuły 127 ust. 2 i 128 uznano za bardziej odpowiednie podstawy dla instrumentu prawnego środka płatniczego dostępnego dla obywateli – projektu, który obecnie trafia pod obrady plenarne. Komisja wybrała wyłącznie artykuł 133, odchodząc od własnej struktury prawnej EBC i nie przedstawiając żadnego uzasadnienia. W samej propozycji Komisji stwierdzono, że ‘żaden istniejący tekst nie obejmuje cyfrowego euro’. Gdyby artykuł 133 był wystarczający, nowe rozporządzenie nie byłoby konieczne. Tekst ten podważa argumentację prawną KE” – zauważa analityk.

Przypomina również, że projekt rozporządzenia przewiduje interoperacyjność cyfrowego euro z Europejskim Portfelem Tożsamości Cyfrowej, który opiera się na innym przepisie Traktatu – art. 114 TFUE. W jego ocenie, zgodnie z utrwalonym orzecznictwem TSUE, akt prawny realizujący cele wynikające z różnych podstaw traktatowych powinien opierać się na obu podstawach.

Innymi słowy zarówno EBC, jak i KE w sprawie cyfrowego euro i jego połączenia z innymi instrumentami nie mają uprawnień do zmiany rozporządzeń, bez konieczności zwracania się do Parlamentu.

Służba prawna Parlamentu Europejskiego – jak twierdzi – nie została poproszona o zbadanie tej kwestii. Stosowny wniosek mogą złożyć frakcje polityczne, domagając się wyjaśnień. Komisja Prawna może także zbadać podstawę prawną projektu z własnej inicjatywy, zgodnie z art. 41 Regulaminu Parlamentu Europejskiego. Dotychczas żadna grupa polityczna nie wystąpiła z takim wnioskiem.

Hamard zwraca ponadto uwagę, że „Artykuł 25(1) rozporządzenia wyraźnie przewiduje interoperacyjność między cyfrowym euro a Europejskim Portfelem Tożsamości Cyfrowej – tym samym portfelem, który Komisja Europejska planuje obecnie wykorzystać jako instrument weryfikacji zgodności z Ustawą o Usługach Cyfrowych (DSA). DSA z kolei pełni funkcję mechanizmu wykonawczego Europejskiej Tarczy Demokracji, uruchomionej w listopadzie 2025 r. które Paul McCarthy z Heritage Foundation opisał jako mechanizm centralizacji kontroli narracji w Brukseli i traktowania sprzeciwu politycznego jako ryzyka regulacyjnego. Nie jest to pogląd marginalny. Jest to opublikowana analiza akredytowanego badacza, powołującego się na dokumentację Komisji. Połączenie między tymi systemami – cyfrowym euro, portfelem EUDI i DSA – nie jest teorią. Każdy link znajduje się w opublikowanym tekście legislacyjnym. Portfel, który uwierzytelnia płatności w euro w wersji cyfrowej, to ten sam portfel, którego w ramach DSA będzie używać się do weryfikacji uprawnień dostępu do usług online. Nic w obecnym tekście nie uniemożliwia decyzji o moderacji treści na mocy DSA i nałożeniu konsekwencji finansowych na użytkownika, którego cyfrowe konto w euro jest połączone z portfelem, bez żadnych dodatkowych kroków sądowych. Nikt w Parlamencie nie został poproszony o zbadanie, czy zapora sieciowa jest potrzebna lub czy jej brak jest zgodny z Kartą Praw Podstawowych” – czytamy w analizie pt. „I Asked the ECB’s Digital Euro Chief About the Legal Basis for Creating New Money—He Wasn’t Sure” [Zapytałem szefa ds. euro w EBC o podstawę prawną tworzenia nowego pieniądza: nie był pewien], która ukazała się na stronie europeanconservative.com 5 lipca br.

Autor zwraca również uwagę, że tydzień po głosowaniu tekst przyjęty przez Komisję Gospodarczą i Monetarną nadal nie został opublikowany w oficjalnym rejestrze Parlamentu Europejskiego, choć – jak twierdzi – był znany europosłom i ich doradcom.

6 lipca zaczyna się sesja plenarna Parlamentu Europejskiego i jeszcze w tym tygodniu, zgodnie z obowiązującą w Parlamencie procedurą dotyczącą mandatów negocjacyjnych w pierwszym czytaniu, sprawozdanie komisji ma formalnie być przyjęte, bez głosowania nad jego treścią.

Nawet gdyby doszło do głosowania nad dokumentem, jego treść i tak nie mogłaby zostać zmieniona. Zdaniem Hamarda jedyną możliwością zakwestionowania aktu byłoby wniesienie przez państwa członkowskie skargi do Trybunału Sprawiedliwości UE o stwierdzenie jego nieważności z powodu przekroczenia kompetencji przez Komisję Europejską lub EBC.

W przeciwieństwie do Europy amerykańscy kongresmeni sprzeciwili się ostatnio wprowadzeniu cyfrowego dolara. Prace nad tym rozwiązaniem odroczono, uznając, że ryzyko związane z prywatnością obywateli oraz możliwością nadzoru państwa nad transakcjami przeważa nad potencjalnymi korzyściami wynikającymi z wprowadzenia cyfrowej waluty banku centralnego.

Źródło: theconversation.com, europeanconservative.com

AS

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: