Czarnek: europejska polityka klimatyczna jest szaleństwem

- To nie jest tak, że trzeba powstrzymywać przemysł i gospodarkę, żeby żyć w czystym środowisku - powiedział poseł Przemysław Czarnek 6 czerwca. - Jednym z największych oszustw jest teza o zanieczyszczaniu środowiska przez CO2, a europejska polityka klimatyczna jest szaleństwem - dodał kandydat PiS na premiera.
W sobotę 6 czerwca odbyła się debata z cyklu Myśląc Polska - Alternatywa 2.0, przygotowana przez Prawo i Sprawiedliwość. Do wsi Święte Nowaki k. Skierniewic w woj. łódzkim przybyli m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński i kandydat partii na premiera Przemysław Czarnek, który w swoim wystąpieniu nawiązał do wpływu polityki klimatycznej na gospodarkę.
- To nie jest tak, że trzeba powstrzymywać przemysł i gospodarkę, żeby żyć w czystym środowisku. Jednym z największych oszustw jest teza o zanieczyszczaniu środowiska przez CO2, a europejska polityka klimatyczna jest szaleństwem - powiedział Czarnek.
Zauważył, że dwutlenek węgla wytwarzany jest nie tylko w Unii Europejskiej, ale również w Indiach, w Stanach Zjednoczonych, czy w Chinach, i gaz ten nie potrzebuje paszportu, ani wizy, żeby przekroczyć granice kontynentów i państw.
Były minister oświaty podkreślił również, że ideologia klimatyczna UE prowadzi do zubożenia Europy - Unia Europejska w swoim szaleństwie ideologii klimatycznej (...) wcale nie przyczynia się do tego, że emisja CO2 jest mniejsza. Ona jest dużo większa. Przez 20 lat jej trwania od 2005 roku świat zwiększył emisję gazu z poziomu 29,5 miliarda ton rocznie CO2 do poziomu 38,5 miliarda ton rocznie CO2, a udział przemysłu europejskiego przez szaleństwo ideologii klimatycznej zmniejszył się na przestrzeni 10-15 lat z poziomu 25 proc. do 17 proc. Następuje deindustrializacja Europy, a Polska cierpi najbardziej - powiedział kandydat PiS na premiera.
Podkreślił, że Polska powinna uwzględniać zarówno ochronę środowiska i klimatu jak i potrzeby krajowego przemysłu. Zaznaczył również, że podobnie jak inne państwa, nasz kraj powinien wykorzystywać dostępne zasoby energetyczne. A przecież w miesiącach takich jak styczeń czy grudzień nawet 80 proc. produkcji energii opiera się na węglu brunatnym, węglu kamiennym oraz gazie. Jak przypomniał Przemysław Czarnek, skutkuje to wysokimi kosztami związanymi z emisją CO2, które wzrosły z około 8 euro za tonę na początku funkcjonowania systemu do obecnych 75–80 euro. - To jest równoważony rozwój, czy to jest poddanie się katastrofalnemu, antyludzkiemu, terroryzmowi ekologicznemu? - pytał.
Dodał, że taka polityka oznacza deindustrializację Polski oraz zapowiedział wyjście z unijnych programów ETS. - Mamy nie tylko prawo, ale obowiązek zrobić to, o czym mówimy od wielu już miesięcy. Wychodzimy z ETS-ów. Zrobimy to nie dla siebie, ale dla przyszłych pokoleń Polaków i dla wszystkich Europejczyków. Ratujmy Europę przed szaleństwami, przed ekoterrorystami - powiedział polityk PiS.
Jego zdaniem osiągnięcie zrównoważonego rozwoju polega na wykorzystaniu nowoczesnych technologii i inwestycjach w geotermię, elektrownie wodne i biogaz, a nie w egzekucji absurdalnych zakazów i nakazów podszytych ideologią lewicową.
Źródło: PAP
AF






