Czeskie „nie” dla projektu unijnego budżetu. Praga nie zgadza się na cięcia w rolnictwie

W odpowiedzi na projekt unijnego budżetu czeski premier zaprotestował przeciw zamiarom ograniczenia wsparcia rolników. Polityk podkreślił, że zamierzony wzrost wydatków na obronność jest zrozumiały, ale nie może oznaczać ograniczeń w funduszach na rzecz wsparcia strategicznych sektorów gospodarki.
Przyszły budżet UE nie może pogorszyć sytuacji słabszych gospodarek i państw o silnym przemyśle, oświadczył w czwartek premier Czech Andrej Babisz po spotkaniu z szefem Rady Europejskiej Antonio Costą. Czeski rząd chce m.in., by wpływy ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2 pozostawały w państwach UE.
Babisz powiedział, że Praga sprzeciwia się cięciom funduszy spójności i środków dla rolnictwa. – Cięcia w funduszach spójności i rolnych, które proponuje KE, są dla nas nie do przyjęcia. Oczywiście popieramy finansowanie obronności czy inwestycje w technologie, ale nie może się to odbywać kosztem naszych regionów. Przyszły budżet nie może pogorszyć sytuacji słabszych gospodarek i krajów przemysłowych – zadeklarował.
Czeski premier podkreślił znaczenie kosztów energii dla konkurencyjności europejskiej gospodarki. Zwrócił uwagę, że wysokie ceny uprawnień do emisji niszczą czeski przemysł. Sprzeciwił się przekazywaniu części dochodów ze sprzedaży uprawnień do emisji do budżetu UE. Jako możliwe inne źródło pokrycia wydatków budżetowych wskazał na zwiększenie wpływów z ceł.
(PAP)/oprac. FA






