Człowiek ma zmieniać życie, a nie Kościół Boży. Kard. Müller przypomniał ważną prawdę

Podczas uroczystej mszy świętej na zakończenie obchodów stulecia diecezji łomżyńskiej kazanie do zgromadzonych wygłosił kard. Gerhard Ludwig Müller. Duchowny podkreślał, że do człowieka należy zadanie przemiany własnego życia i uczynienie go chrześcijańskim, a nie próby reformowania Kościoła Bożego. Chrystus, Jego założyciel, jest Objawieniem Bożym i drogą do wiecznego zbawienia, podkreślił purpurat.
– Nie należymy do społeczności, w której wartość człowieka mierzy się tym, jak bardzo służy on swojej klasie społecznej i ideologii. Nie określamy siebie mianem jakobinów, komunistów, faszystów, czy szowinistów. Jesteśmy osobami stworzonymi i umiłowanymi przez Boga, wezwanymi po imieniu w sakramentach chrztu i bierzmowania do życia pełnego sensu, przeżywanego we wspólnocie z innymi osobami, równymi nam godnością w duchu miłości i jedności – mówił niemiecki duchowny w kazaniu, wygłoszonym w niedzielę 25 października.
– Co więcej, całą naszą życiową drogę przebywamy we wspólnocie Kościoła pielgrzymującego, zmierzając ku ostatniemu celowi, jakim jest życie wieczne w gronie wszystkich świętych. I kiedy po naszym zmartwychwstaniu uczcimy Boga twarzą w twarz, znowu będzie razem z naszymi bliskimi – kontynuował kardynał.
Nawiązując do rozpoczynającego się drugiego stulecia diecezji łomżyńskiej, kard. Müller podkreślił, że nie jest zadaniem człowieka ingerować w naturę i nauczanie Kościoła, ale raczej zmieniać własne życie, trwając we wspólnocie wiary założonej przez Chrystusa.
– Kierujemy nasz wzrok ku przyszłości. Czym jest Kościół i w jaki sposób w Chrystusie, który jest jego Głową, służy zbawieniu ludzi i każdej poszczególnej osoby, skierowany bezpośrednio ku Bogu, naszemu Stwórcy i Odkupicielowi i temu, który prowadzi wszystko ku pełni? [...] Kościół nie jest i nie może się stać organizacją pozarządową, czyli wspólnotą o charakterze religijno-społeczną, której celem byłoby stworzenie ziemskiego raju. [...] Jest on raczej żywym organizmem, ciałem Chrystusa, którego on sam jest Głową i Zbawicielem – mówił.
– Ludzie nie mogą reformować Kościoła, ani zakładać nowego według własnego uznania. To Bóg nas reformuje i odnawia, abyśmy stali się dobrymi chrześcijanami: żywymi członkami Jego Ciała, czyli wspólnoty Kościoła, poprzez sakramenty, a zwłaszcza przez sakrament Eucharystii – dodawał hierarcha.
– Chrystus jest Głową. Biskupi i prezbiterzy jesteśmy Jego sługami, działającymi dla zbawienia ludzkości. Fundamentu bowiem nikt nie może położyć innego, jak ten, który jest już położony, a jest nim Jezus Chrystus. (…) To Boże Słowo musi stanowić główną zasadę wyznaczającą przyszłość Kościoła w Łomży. Kościół jest Ciałem Chrystusa, Syna Bożego. Zmartwychwstały Pan powiedział do Apostołów: „Jak ojciec mnie posłał, taki i ja was posyłam” Głosili oni Ewangelię, abyście wierzyli, ze Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym i abyście wierząc mieli życie w Imię Jego – wskazał kardynał.
Purpurat wspomniał również słowa apostoła Filipa: „Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy”. Jak stwierdził, odpowiedź Syna Bożego na tę prośbę ucznia wskazuje sedno wiary chrześcijańskiej – przekonanie, że wcielone Słowo Boże dało ludziom przystęp do poznania samego Boga.
– To, co odpowiedział Jezus prowadzi nas do samego serca naszej wiary, stwierdzając, "Gdybyście mnie poznali, znalibyście też i Mojego Ojca. Już teraz go znacie i zobaczyliście”. (…) Stając więc twarzą w twarz z Jezusem, spoglądając na jego ludzkie oblicze, dostrzegamy w Jego oczach życzliwą, przenikającą, osądzającą i zbawiającą moc miłości, którą jest Bóg, w jedności i komunii Ojca i Syna i Ducha Świętego. Naszymi fizycznymi oczami patrząc na Jezusa, jednocześnie rozpoznajemy Jego Bosą naturę i moc dzięki oświeconym oczom serca. W Boskiej osobie, którą Ojciec obdarzył Syna, wieczna boska natura Chrystusa, łączy się z naturą ludzką, którą on przyjął. Jedynie przez Jezusa możemy dotrzeć do Ojca, gdyż tylko On stanowi pomost między nieskończoną przepaścią, między człowiekiem a Stwórcą – zaznaczył były prefekt Dykasterii Nauki Wiary.
– W swej ludzkiej naturze Jezus jest Drogą, przez którą Prawda i Życie wkroczyły w ten świat. Apostoł Paweł nazywa ludzką naturę Chrystusa Ikoną Boga. Imago Dei, dzięki której rozpoznajemy chwałę Boga i zostajemy nią napełnieni. (…) Chrystus jest prawdziwym Bogiem z prawdziwego Boga. Nie jest Bogiem w cudzysłowie, ani Bogiem w sensie jedynie metaforycznym. Chrystus jest Synem Ojca, zrodzonym z Jego Istoty – konkludował hierarcha.
Źródło: radionadzieja.pl
FA






