Dlaczego bp Schneider odprawiał Mszę trydencką „twarzą do ludu”? Wyjaśnia Fundacja św. Grzegorza Wielkiego

Msza św. w tradycyjnym rycie rzymskim, którą 24 października bp Athanasius Schneider odprawił w rzymskiej bazylice Matki Bożej Większej (Santa Maria Maggiore), wywołała burzliwą dyskusję w internecie. Powodem było nietypowe dla tej liturgii ustawienie biskupa twarzą do wiernych. Część internautów oskarżyła władze bazyliki o celowe narzucenie takiego rozwiązania. Jak jednak wyjaśnia Fundacja św. Grzegorza Wielkiego, przyczyna była zupełnie inna, a były nią... tradycyjne rubryki mszalne. Ze względu na usytuowanie ołtarza celebrans, chcąc odprawiać Mszę św. zwrócony ku wschodowi, musiał jednocześnie stać twarzą do wiernych.
Jak czytamy we wpisie opublikowanym przez Fundację na Facebooku, pojawiające się w internecie twierdzenie, że bp Schneider mógł odprawić Mszę w Bazylice Matki Bożej Większej tylko pod warunkiem celebracji „twarzą do ludu”, jest fałszywe. Układ celebransa wynikał bowiem przede wszystkim z architektury samej bazyliki i jest wprost przewidziany przez tradycyjne rubryki Mszału Rzymskiego.
„Bazylika Matki Bożej Większej należy do starożytnych bazylik rzymskich o zachodniej absydzie i wejściu od wschodu. Celebrans stojący przy głównym ołtarzu i zwrócony ku geograficznemu wschodowi patrzy więc jednocześnie w stronę nawy. Jest zatem równocześnie ad orientem i, w sensie przestrzennym, versus populum” – zaznaczono we wpisie.
Takie rozwiązanie przewidują rubryki Mszału Rzymskiego z 1962 r., a więc tego, którego używa się do sprawowania Mszy św. w rycie tradycyjnym. Jak wyjaśnia Fundacja, jest tam wprost zaznaczone, że w przypadku usytuowania ołtarza „ku wschodowi, ku ludowi”, kapłan nie odwraca się już w stronę wiernych w przepisanych momentach, ponieważ już jest ku nim zwrócony. Analogiczne przepisy znajdowały się już w Mszale św. Piusa V, czyli tym promulgowanym po Soborze Trydenckim.
„Nie jest to więc posoborowa koncepcja celebracji „do ludu”. W starożytnej liturgii rzymskiej decydującym punktem odniesienia był wschód, a nie zgromadzenie. W zachodnioabsydowych bazylikach Rzymu skutkiem tej orientacji było właśnie to, że celebrans znajdował się twarzą do nawy” – czytamy na profilu Fundacji św. Grzegorza Wielkiego.
„Przedstawianie zdjęć z tej Mszy jako dowodu na szczególne ograniczenie nałożone na bp. Schneidera jest więc nieuprawnione. W tym przypadku „versus populum” nie było przeciwieństwem „ad orientem”, lecz konsekwencją tradycyjnego układu jednej z najstarszych bazylik Rzymu” – podkreśliła Fundacja.
Źródło: Facebook / Fundacja św. Grzegorza Wielkiego
AF






