Franciszek w przesłaniu na COP28: kryzys klimatyczny jest kryzysem religijnym

Pope_Francis_in_Prato_87-scaled-e1700315120352.jpg
fot. Zebra48bo, CC BY-SA 4.0 <https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0>, via Wikimedia Commons

Papież Franciszek zwrócił się do uczestników konferencji klimatycznej COP 28 w specjalnym przesłaniu odczytanym przez watykańskiego Sekretarza Stanu, kard. Pietro Parolina. Przekonywał w nim, że źródła kryzysu klimatycznego leżą w "pysze samowystarczalności stworzenia", która posiada wyraz ściśle religijny. W związku z tym, instytucje religijne mają jeszcze większe zadanie działania na rzecz ochrony środowiska, ale już nie w charakterze ekonomicznym, lecz w procesie budowy nowego człowieka, wychowanego w "duchu wstrzemięźliwości i braterskiego stylu życia". 

"Religie, będąc sumieniem ludzkości, przypominają nam, że jesteśmy istotami śmiertelnymi, w których tkwi potrzeba nieskończoności. To prawda, jesteśmy śmiertelni, jesteśmy ograniczeni, a ochrona życia oznacza również przeciwstawianie się manii żarłocznej wszechmocy, która pustoszy planetę. Pojawia się ona, gdy człowiek uważa siebie za pana świata; gdy żyjąc tak, jakby Boga nie było, daje się porwać rzeczom przemijającym" - napisał Franciszek w przesłaniu do uczestników tzw. pawilonu wiary; pierwszego międzyreligijnego wydarzenia na konferencji klimatycznej. 

Choć nieobecny fizycznie w Dubaju z powodu choroby, w swoim orędziu papież wyjaśnił na czym jego zdaniem polegają źródła kryzysu klimatycznego. Jak przekonywał, należy ich szukać przede wszystkim w wymiarze religijnym.

Zróbmy to razem!

"Człowiek, zamiast dysponować techniką, pozwala się jej zdominować, „czyni siebie towarem” i staje się obojętny: niezdolny do płaczu i współczucia, pozostaje jedynie z sobą samym i wynosząc się ponad moralność i roztropność, posuwa się tak daleko, że niszczy nawet to, co pozwala mu żyć. Dlatego właśnie dramat klimatyczny jest również dramatem religijnym: bowiem jego korzenie tkwią w pysze samowystarczalności stworzenia" - pisał.

Religijny aspekt zmian klimatu, w opinii papieża jeszcze bardziej obliguje instytucje religijne do działania na rzecz ochrony środowiska.

"Istnieje pilna potrzeba działania na rzecz środowiska, ale nie wystarczy tylko przeznaczyć więcej środków ekonomicznych: musimy zmienić sposób, w jaki żyjemy, a więc musimy wychowywać do wstrzemięźliwego i braterskiego stylu życia" - przekonuje.

"Jest to niezbędne działanie dla religii, które są również powołane, by wychować do kontemplacji, ponieważ stworzenie jest nie tylko systemem, który trzeba chronić, ale także darem, który trzeba przyjąć. A świat ubogi w kontemplację będzie światem zanieczyszczonym na duszy, który będzie stale odrzucał osoby i wytwarzał odpady. Świat bez modlitwy wypowie wiele słów, ale będąc pozbawionym współczucia i łez, będzie żył jedynie materializmem uczynionym z pieniędzy i broni" - podkreślał Franciszek.

KAI / oprac. PR

mid-23c01166-e1701443163643.jpg
Prezydent Andrzej Duda na spędzie eko-terrorystów w Dubaju / fot. PAP/Radek Pietruszka

Eko-zamordyzm „zobowiązaniem przywódców wobec społeczeństw”. Prezydent Duda na COP28

Prezydent Andrzej Duda przekonywał podczas ONZ-owskiego szczytu klimatystów, że tzw. transformacja klimatyczna (obejmująca m. in. pozbawienie Polaków własności prywatnej w postaci samochodów) nie tylko odbywa się dla naszego dobra, ale jest wręcz „zobowiązaniem” rządu wobec nas.Podczas COP28 w Dubaju prezydent wziął udział w otwarciu bułgarskiego pawilonu narodowego i spotkał się z prezydentem teg...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: