„Gdzie w tym wszystkim jest Bóg?” Bp Strickland o Kościele, który traci perspektywę nadprzyrodzoną

bp-Joseph-Strickland.jpg
fot. youtube/bishop Strickland

​- Jest pytanie, które ciąży mi na sercu i jest trudne do zadania: Czy stajemy się Kościołem bez Boga? – mówi bp Joseph Strickland, komentując kontrast pomiędzy świecką agendą, która wkroczyła w szeregi hierarchii i duchowieństwa a tym, jak w zamyśle Boskiego Założyciela powinno wyglądać głoszenie prawdy przez Kościół.

W odcinku swojego podcastu „The Watchman's Lamp” wyjaśnia, że to oczywiście nie Bóg opuścił Kościół i wciąż pozostaje w nim wielu świętych i zaangażowanych duchownych, ale niestety do myślenia o Kościele wdarł się i zakorzenił naturalizm, który sprawia, że rzeczywistość nadprzyrodzona przestaje być postrzegana jako centralna, a taką była dla naszych przodków, którzy wierzyli we wszystkie dogmaty Kościoła i przyjmowali istnienie rzeczywistości, w której toczy się walka pomiędzy dziećmi Bożymi i siłami osobowego zła.

​- Nigdy nie było złotego wieku, w którym wszyscy byliby święci. Ale istniały nadprzyrodzone ramy, w których pojmowano życie katolickie. I obawiam się, że przez dziesięciolecia je rozmontowywaliśmy – zaznacza hierarcha odsunięty od kierowania diecezją Tyler w Teksasie po tym, jak krytykował postępowanie Franciszka, w którym papież stawał w sprzeczności wobec nauczania Kościoła.

Zróbmy to razem!

Bp Strickland zwraca uwagę na osobliwy język, który pojawił się w Kościele. - Przyjrzyjmy się wielu sformułowaniom używanym w dzisiejszym Kościele. Ciągle słyszymy o słuchaniu, dialogu, towarzyszeniu, inkluzji, spotkaniu, synodalności, wspólnym podążaniu, ludzkim braterstwie – wymienia, podkreślając, że wszystkie te rzeczy mogą być ważne, o ile zadamy sobie pytanie: Gdzie w tym wszystkim jest Bóg? Zaś w odniesieniu do synodalności i deklarowanej demokratyzacji Kościoła, autor podcastu zauważa, że Kościół nie otrzymał Ewangelii od grupy respondentów sondażu, prawda nie została nam dana w drodze konsensusu, Chrystus nie posłał apostołów na świat, by badali, w co wierzy ludzkość, lecz aby nauczali wszystkie narody.

Były ordynariusz diecezji Tyler wskazał, że modernizm zdiagnozowany przez św. Piusa X jako wewnętrzne zagrożenie w Kościele, nie jest jedynie jedną z wielu poszczególnych herezji, ale atakuje coś głębszego – fundamenty, na których wiara jest poznawana i przyjmowana.

​- Jeśli prawda religijna ostatecznie staje się zależna od ludzkiego doświadczenia, świadomości lub rozwoju historycznego, to człowiek stopniowo staje się sędzią objawienia, a nie objawienie sędzią człowieka – słyszymy.

​- Dlatego św. Pius X tak zaciekle zwalczał modernizm. Dlatego też Kościół niegdyś wymagał przysięgi antymodernistycznej i dlatego ludzie tacy jak arcybiskup Marcel Lefebvre ostrzegali później, że modernizm nie zniknął – dodaje bp Strickland.

Za Dietrichem von Hildebrandem amerykański hierarcha wskazał istotne zagrożenie, przed jakim stoi dziś Kościół, a jakim jest stawianie jedności ponad prawdę. Stanowi to o istocie odpowiedzialności biskupów, z których każdy nie stanie przed komisją, ale przed Jezusem Chrystusem i odpowie za dusze mu powierzone.

Zatracając tę nadprzyrodzoną perspektywę biskupi zaczynają szukać strefy komfortu i uważają, żeby nikogo nie urazić – oby tylko nie narazić się na posądzenia ze strony świata albo jakiegoś rodzaju nieprzyjemności, jak te, których doświadczali ich święci poprzednicy, jak św. Atanazy, znoszący wygnanie i utratę przychylności od wpływowych osób. Taki Kościół czuje się dziwnie niekomfortowo, gdy ma cokolwiek potępić. Taki Kościół wybiera dialog – zauważa bp Strickland.

Taka sytuacja rodzi głód u katolików. Ale nie jest to głód kolejnych programów, kolejnych komitetów i spotkań, lecz głód Boga- Młodzi katolicy odkrywają adorację eucharystyczną. Rodziny na nowo odkrywają Różaniec. Ludzie czytają żywoty świętych. Uczą się o cudach eucharystycznych. Odkrywają post i tradycyjne nabożeństwa. Wielu pociąga piękno i szacunek tradycyjnej mszy łacińskiej. Dlaczego? Nie sądzę, żeby to była po prostu nostalgia – mówi biskup.

​- Wielu z tych młodych ludzi nie pamięta dawnego katolickiego świata. Nigdy w nim nie żyli. Szukają transcendencji. Szukają czegoś, co nie pochodzi od nich samych. Chcą prawdy. Ostatecznie, pragną Boga. I być może rozumieją coś, o czym zapomnieli kościelni planiści – dodaje, podkreślając, że jeżeli Kościół zaczyna oferować to samo, co oferują organizacje humanitarne czy gabinety terapeutyczne, to przestaje to być atrakcyjne, ponieważ niczym nie różni się od oferty świeckiego świata.

A tym, czego świat desperacko potrzebuje, jest właśnie Kościół, który ma dość odwagi, by mówić prawdę, gdy mówienie prawdy coś kosztuje – zauważa bp Strickland, który sam wielokrotnie doświadczał przeciwności, gdy głośno sprzeciwiał się aborcji i popierającym ją politykom, agendzie reżimu covidowego i infiltracji Kościoła przez modernistyczne poglądy.

Jego zdaniem istota obecnego kryzysu Kościoła nie leży w samej tylko liturgii, a nawet doktrynie, ale właśnie w przyjęciu naturalistycznego światopoglądu, który sprawia, że przestajemy traktować Kościół jako rzeczywistość Boską, w której Bóg jest obecny, przez którą przemawia i działa, a w toku aktywizmu, któremu poświęca się duchowieństwo zatraca się przekonanie, że to Bóg stoi na pierwszym miejscu.

​- Odpowiedzią nie jest kolejny program. Odpowiedzią jest Jezus Chrystus. Przywróćcie go do centrum. Przywróćcie jego eucharystyczne Serce. Wróćcie do spowiedzi. Wróćcie do modlitwy. Wróćcie do Pisma Świętego. Wróćcie do przekazanej nam wiary. Wróćcie do Matki Bożej. Wróćcie do świętych. Wróćcie do Ofiary. Wróćcie do czci. Wróćcie do tego, co nadprzyrodzone. I nie lękajcie się. Bo świat nie potrzebuje Kościoła bez Boga. Świat rozpaczliwie potrzebuje Kościoła Jezusa Chrystusa. Kościoła Boga Żywego. Niech nasz Pan was umacnia. Niech Matka Boska chroni was pod swoim płaszczem. I obyście trwali w prawdziwej wierze. Jakiekolwiek próby mają nadejść – skwitował bp Joseph Strickland.

Źródło: vimeo.com / Pillars of Faith

FO

ChatGPT Image 23 lip 2026 o 14_47_15.png

Filip Obara: Czy Polacy wiedzą, w co wierzą?

Jestem przekonany (choć nie mam na to dowodu), że gdyby stanąć w niedzielę pod kościołami i zapytać Polaków o definicję wiary katolickiej, to 90 procent z nas nie byłaby w stanie udzielić szybkiej, krótkiej i poprawnej odpowiedzi... Oczywiście cieszyłbym się, gdybym się mylił, ale gdy spojrzymy na kwestię wiary w całej jej komplementarności, a więc na to, czym ona jest i czego od nas wymaga, to ob...Czytaj dalej
Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: