Indianie wracają na swoje dawne ziemie? Nowy trend w USA

Plemię amerykańskich Indian Pamunkey odkupiło za 1,9 mln dolarów teren w hrabstwie King William County, w Wirginii, będący częścią jego historycznych terytoriów; to przykład nowego trendu, w ramach którego plemiona odzyskują ziemie stanowiące ich dziedzictwo – zauważa we wtorek „Washington Post”.
Transakcje takie są odzwierciedleniem coraz szerszego ruchu wśród rdzennych ludów Ameryki zabiegających o odzyskanie i zagospodarowanie należących do nich niegdyś terenów, które utracili na skutek złamanych obietnic, zerwanych traktatów z rządem USA, lub po prostu zostali z nich usunięci siłą – relacjonuje dziennik.
Indianie Pamunkey odkupili położony dwie godziny na południe od Waszyngtonu majątek zwany Windsor Shades, gdzie przez wieki w wiosce nazywanej w rdzennym języku Kupkipcock swoją siedzibę mieli wodzowie plemienia. Na początku XVII wieku odkrył i opisał je angielski podróżnik John Smith, który zaznaczył na narysowanej przez siebie mapie „dom króla” ludu Pamunkey.
- To jest ziemia, którą zabrano nam w XVII wieku i fakt, że ją odzyskujemy, to naprawianie historycznych krzywd – komentuje w rozmowie z dziennikiem antropolog i członkini plemienia Pamunkey Ashley Atkins Spivey.
- Te tereny należały do nas przez tysiące lat i okupowanie ich przez nierdzennych mieszkańców to tylko migoczący punkt w czasie, w zestawieniu z tym, jaka więź łączy nasz lud z tą ziemią i jaki mamy do niej stosunek – dodaje Atkins Spivey.
Wódz plemienia Pamunkey Kevin Brown podkreśla, że zakup Windsor Shades to „coś więcej niż transakcja”, jest to bowiem gest uznania historycznych praw jego ludu i jego kultury.
Ostatnio jeszcze dwa inne plemiona odzyskały w stanie Wirginia część swych ziem. Rdzenny lud Rappahannock odkupił tereny w hrabstwie Richmond, a plemię Mattaponi – grunty w hrabstwie King William – odnotowuje „WP”.
Atkins Spivey mówi, że jej lud stracił na długo swe ziemie, bo nie miał sił, by walczyć z kolonializmem Europejczyków lub rządową armią, ale zaczął odkupować ich kawałki, ponieważ „teraz ma siły ekonomiczne, by to robić”.
Źródło: PAP







