"Jesteśmy winni Polsce wyjaśnienie". Burza w Kongresie USA po zamieszaniu z przerzutem wojsk

Decyzja o wstrzymaniu przerzutu brygady pancernej do Polski zapadła w ostatnich dniach, a część brygady była już w Polsce lub w drodze — potwierdził w piątek w Kongresie dowódca sił lądowych USA gen. Christopher LaNeve. Sytuację w podobny sposób opisywały amerykańskie media branżowe, co spotkało się z dementi polskiego rządu.
Sprawa dotyczy decyzji Donalda Trumpa o uszczupleniu amerykańskiego kontyngentu w Niemczech, w ramach reakcji na krytykę Berlina ws. działań w Cieśninie Ormuz. 4 tys. stacjonujących za Odrą żołnierzy U.S. Army miało zostać przesuniętych do Polski. Takie rozwiązanie zasugerował sam Trump, pytany o tą sprawę przez polskich dziennikarzy w Waszyngtonie.
Jak się jednak okazało, amerykańscy pancerniacy otrzymali rozkaz powrotu do kraju. Część z nich otrzymała powiadomienie przebywając już na terenie naszego kraju, lub będąc do niego w drodze. Niecodzienną sytuację opisał amerykański portal wojskowy Army Times. W odpowiedzi na doniesienia medialne, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że sprawa dotyczy Niemiec, a nie Polski.
Informacje przekazane przez amerykańskie media potwierdził dzisiaj w Kongresie gen. Christopher LaBeve, dowódca sił lądowych USA.
- Decyzja o wstrzymaniu przerzutu brygady pancernej do Polski zapadła w ostatnich dniach, a część brygady była już w Polsce lub w drodze — powiedział amerykański wojskowy.
Przepytywany przez członków komisji sił zbrojnych Izby Reprezentantów generał potwierdził, że część brygady przerzucanej do Polski była już w Polsce, a sprzęt był w tranzycie. Pytani o termin podjęcia decyzji LaNeve i występujący obok niego sekretarz ds. sił lądowych Dan Driscoll odpowiadali raz, że zapadła ona „w ciągu ostatnich kilku dni”, a potem, że w ciągu ostatnich dwóch tygodni.
Przepytujący urzędników kongresmeni — szef komisji Mike Rogers (Republikanin), wiceszef Adam Smith (Demokrata) i Austin Scott (Republikanin) zgodnie krytykowali decyzję i sposób jej podjęcia. Scott kwestionował też tłumaczenia Pentagonu, że nie była to decyzja podjęta w ostatniej chwili.
Pytany czy Polska została poinformowana o podjęciu przez szefa Pentagonu decyzji o wstrzymaniu planowanego przerzutu brygady pancernej, dowódca sił lądowych USA odpowiedział: nie wiemy. W podobny sposób odpowiedział na pytanie o plany zastąpienia brygady w Polsce.
- Cóż, ja już znam odpowiedź, bo dzwonili do mnie wczoraj. Nie wiedzieli. Zostali zaskoczeni. To jedni z naszych najlepszych sojuszników i nie mieli pojęcia — irytował się przewodniczący komisji. - Nadal nie wiedzą, dlaczego brygada została wstrzymana. Nie wiedzą, czy to tylko zawieszenie, czy na stałe. Jesteśmy winni Polsce i naszym bałtyckim przyjaciołom, którzy są bardzo narażeni przez tę decyzję, lepsze wyjaśnienie — dodał.
Źródło: PAP / X / własne PCh24.pl
PR







