Jeszcze więcej władzy dla Brukseli, mniej dla państw członkowskich. Hiszpania chce wspólnego długu UE

euro-pixab.jpg
Fot. Pixabay

Hiszpański minister gospodarki Carlos Cuerpo Caballero zaproponował w tym tygodniu, by państwa członkowskie zrzekły się części swoich kompetencji na rzecz Brukseli w celu umożliwienia zaciągania wspólnego długu. Nowy wspólny mechanizm zadłużania miałby pozwolić na pozyskiwanie do 850 mld euro rocznie, które to środki miałyby trafiać na realizację ambitnych planów unijnych. Tymczasem państwa UE do tej pory nie ustaliły, w jaki sposób spłacą wspólny dług zaciągnięty na odbudowę po tzw. pandemii COVID-19.

Zdaniem hiszpańskiego ministra nowy instrument pozwoliłby utrzymać płynność finansową państw oraz obniżyć koszty finansowania europejskich przedsiębiorstw. W efekcie miałby wspierać realizację celów UE w zakresie wzmacniania konkurencyjności. Postępowałaby bowiem integracja rynków kapitałowych i następowałoby wzmocnienie roli euro jako waluty międzynarodowej.

Carlos Cuerpo przekonywał, że konieczne jest zmniejszenie fragmentacji emisji długu. Według jego koncepcji UE emitowałaby obligacje po kosztach zbliżonych do tych, jakie ponoszą Niemcy. Bardziej scentralizowany mechanizm emisji miałby przynieść oszczędności rzędu około 5 mld euro rocznie, a po osiągnięciu łącznej wartości emisji na poziomie 5 bln euro nawet ponad 25 mld euro rocznie.

Zróbmy to razem!

Propozycja spotkała się jednak ze sprzeciwem części państw członkowskich, przede wszystkim Niemiec i Holandii, które odrzucają możliwość dalszego wspólnego zadłużania się UE. Z kolei poparcie dla projektu deklarują m.in. Francja i Grecja.

Zaproponowany przez Hiszpanię Europejski Instrument Suwerenności zakłada dobrowolny udział państw członkowskich. Te, które zdecydują się na wejście do programu, byłyby zobowiązane do przestrzegania unijnych przepisów fiskalnych.

Gdyby w programie zdecydowały się wziąć udział wszystkie kraje członkowskie, wówczas można byłoby emitować obligacje o wartości 850 mld euro rocznie. Jednak w razie niechęci niektórych państw, Hiszpania przewiduje utworzenie „koalicji chętnych” na etapie początkowym. Według przedstawionej koncepcji konieczny byłby udział co najmniej pięciu największych emitentów ze strefy euro, co umożliwiłoby roczną emisję dłużnych obligacji o wartości około 540–550 mld euro.

Obecnie 27 państw członkowskich UE dyskutuje nad długoterminowym budżetem na lata 2028–2034, który ma zostać zatwierdzony do końca tego roku. Komisji Europejskiej zależy na zwiększeniu dochodów własnych Unii, dlatego proponuje m.in. przywrócenie podatku cukrowego, wprowadzenie opłat od biletów lotniczych oraz rozszerzenie katalogu towarów objętych unijnym systemem opłat za emisję dwutlenku węgla i innych gazów cieplarnianych.

Hiszpańska propozycja nawiązuje do tego, co już dawno proponował George Soros, zwracając uwagę na rosnący dług państw UE. Wskazał on, że państwa powinny zrzec się swoich kompetencji na rzecz unijnych władz, które mogłyby bez końca zaciągać wspólny dług i stale go spłacać. Wymaga to daleko posuniętej centralizacji władzy w UE, aby koordynować politykę finansową.

Obecna propozycja zakłada centralizację części programów finansowania, które dziś pozostają w gestii krajowych ministerstw finansów. Unia emitowałaby obligacje i przekazywała uzyskane środki krajom uczestniczącym w programie w formie pożyczek. Hiszpanie przekonują, że sam program nie generowałby dodatkowego długu publicznego, ponieważ zastąpiłby pożyczki, które rządy już zaciągają samodzielnie.

Minister Cuerpo od wielu miesięcy podkreśla, że połączenie emisji długu obniżyłoby koszty pożyczek, ponieważ Komisja posiada rating kredytowy na poziomie AAA. Według jego szacunków roczne oszczędności mogłyby sięgnąć około 25 mld euro.

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz wielokrotnie odrzucał ten pomysł, powołując się na ograniczenia nałożone przez Trybunał Konstytucyjny. Stanowisko to podtrzymał również minister finansów Lars Klingbeil.

Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że państwa członkowskie, prowadząc negocjacje nad budżetem UE na lata 2028–2034, nadal nie uzgodniły sposobu spłaty około 750 mld euro długu zaciągniętego na finansowanie programu odbudowy po tzw. pandemii COVID-19.

Docelowo Hiszpanie wskazują, że chcą wymusić w trakcie negocjacji budżetowych uwzględnienie kwestii stałych i bezpiecznych zasobów UE.

Źródło: euronews.com, brusselssignal.eu

AS

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: