Kardynał Müller: Kościół nie potrzebuje nieustannej synodalności

Kościół katolicki nie potrzebuje permanentnej synodalności. Kościół żyje głoszeniem Ewangelii, liturgią, sakramentami i praktykowaniem wiary w rodzinach i życiu osobistym - a nie ciągłymi debatami. Mówił o tym kardynał Gerhard Müller, były prefekt Kongregacji Nauki Wiary.
Kardynał mówił na ten temat w nagraniu z 21 października dla kanału Gibbons Institute.
Były prefekt Kongregacji Nauki Wiary stwierdził, że nie ma czegoś takiego jak "nieustanny" synod.
- Istnieje Kościół katolicki, ustanowiony przez Jezusa Chrystusa - jeden, święty, apostolski, powszechny Kościół. Są też synody, są sobory. Jednak Kościół jako taki nie jest permanentnym synodem - stwierdził.
Kardynał stwierdził, że Kościół nie potrzebuje bynajmniej ciągłego procesu rozważania, który pozwoli mu stwierdzić własną tożsamość. Zamiast tego Kościół potrzebuje ciągłego... głoszenia Ewangelii. Wyrazami życia kościelnego nie są synodalne debaty, ale chrześcijańskie życie rodzinne, odpowiedzialności, który każdy na siebie bierze, wreszcie - sakramenty i liturgia.
- To jest Kościół. Nie potrzebujemy permanentnego synodu, żeby o tym mówić - dodał.
Zwrócił uwagę na dyskusję o małżeństwie, która przetacza się dziś przez Kościół w kontekście tęczowych ideologii. Zaznaczył, że nauczanie na ten temat nie może ulec zmianie, zastąpione przez współczesne prądy ideologiczne. Jako przykład błędnego ukierunkowania w tym obszarze wskazał niemiecką Drogę Synodalną.
W jego ocenie, ten proces skupił się nadmiernie na współczesnej polityce oraz aktualnych ideach kulturowych, zapominając o objawieniu Boga w Chrystusie. Dodał, że teksty niemieckiej Drogi Synodalnej nie odzwierciedlają Tradycji Kościoła ani jego intelektualnego dziedzictwa; są raczej zbiorem idei, które rodzą się zupełnie gdzie indziej, bez ugruntowania w Piśmie Świętym.
- W Kościele nie ma miejsca dla tęczowych flag - skonstatował. Przypomniał, że nawet papież Franciszek powtarzał cały czas, że "nie może zmienić doktryny i dogmatu Kościoła". Dlatego dokumenty, które ogłosił, a które wywołują wątpliwości, nie mogą stanowić powodu do działania przeciwko doktrynie Kościoła.
Źródło: Ad Vaticanum






