"Kasyno zawsze wygrywa". Na "tarczach covidowych" zarobi głównie skarbówka

Sticker_I_love_lockdown-scaled-e1666940983879.jpg
fot. Hadi, CC BY-SA 4.0 <https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0>, via Wikimedia Commons

"Niektóre firmy nie wiedzą jeszcze, że przez covidową pomoc wpadły w podatkową pułapkę" - przekonuje "Rzeczpospolita". Naczelny Sąd Administracyjny potwierdził niedawno, że przez umorzoną subwencję z tarczy antykryzysowej mały podatnik mógł stracić prawo do preferencyjnej 9 proc. stawki CIT.

"Niestety, pisane na kolanie regulacje wprowadzające kolejne tarcze antykryzysowe szybko zaczęły wywoływać problemy. Część firm przez niedopracowane procedury odbijała się od ściany, inne przez niejasne przepisy musiały zwracać pomoc, a niektóre nie wiedzą jeszcze, że przez covidową pomoc wpadły w podatkową pułapkę" - zauważa gazeta.

"Rz" opisuje prawę spółki, która wystąpiła do skarbówki o interpretację podatkową. We wniosku wyjaśniła, że w 2021 r. jej przychody ze sprzedaży nie przekroczyły równowartości 2 mln euro, tj. limitu, od którego zależy prawo do 9 proc. stawki CIT dla małych podatników i rozpoczynających działalność. W tym samym czasie skorzystała też z umorzenia subwencji z antykryzysowej tarczy PFR dla małych i średnich firm.

Co prawda przyznała, że sumując umorzenie i przychody ze sprzedaży, limit 2 mln euro został przekroczony. Spółka była jednak przekonana, że ma prawo do opodatkowania swoich dochodów za 2021 r. według preferencyjnej 9-proc. stawki CIT, bo bez umorzonej dotacji mieści się w limicie" - zrelacjonowała "Rz".

Fiskus przyjął niekorzystną dla spółki interpretację. Sprawa trafiła do sądu administracyjnego. Finalnie NSA orzekł, że pomoc państwa "nie może zaś stanowić przesłanki do przyznawania spółce innych korzyści podatkowych, w tym obniżonej stawki CIT, jeżeli wola ustawodawcy w tym zakresie nie została należycie wyrażona w sposób normatywny".

Źródło: PAP / rp.pl
PR

Adam-Niedzielski.jpg
Źródło: TVP Info

Sanitaryzm bez rozliczenia. Adam Niedzielski odpowie, ale...za "ujawnienie danych lekarza"

Stało się to na co czekało wielu – były minister zdrowia Adam Niedzielski usłyszał zarzuty prokuratorskie. Nie chodzi jednak o działania podejmowane przez niego w czasie tzw. pandemii koronawirusa, 200 tys. nadmiarowych zgonów, czy zapaść służby zdrowia, ale o… przekroczenie uprawnień polegające na upublicznieniu informacji o lekach zażywanych przez jednego z lekarzy.– Chodzi o przekroczenie przez...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: