Kolejny dron spadł nad Polską. Ekspert: funkcjonujemy jakby nic się nie stało

tuskdron.jpg
fot. Jacek Szydlowski / Forum

Jako państwo frontowe musimy zmienić system funkcjonowania na taki, który pozwala na szybkie rozwiązania. A nie tak, jakbyśmy funkcjonowali w warunkach pokojowych, jakby nam zupełnie nic nie groziło - uważa były wojskowy, dr hab. Maciej Milczanowski z Uniwersytetu Rzeszowskiego, komentując kolejny upadek rosyjskiego drona na terytorium Polski.

W ocenie eksperta, zapewnienia Ministerstwa Obrony Narodowej dotyczące bezpieczeństwa przestrzeni powietrznej można włożyć między bajki. Po upadku urządzenia w Osinach, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz przekonywał o wykorzystywaniu systemów przeciwdronowych, m.in. SKYctrl.

- Skoro nie zestrzeliliśmy tych kilku dronów, które wleciały, to znaczy, że ten system nie jest w obecnym kształcie do końca adekwatny do sytuacji. Nie muszę tego dowodzić, bo same upadki dronów tego dowodzą - kwituje w rozmowie z "Interią" prof. Milczanowski.

Zróbmy to razem!

Jak dodaje, Polska potrzebuje systemu obrazowania sytuacji, który byłby w stanie rozpoznawać każde zagrożenie i na to zagrożenie oddziaływać. - Nie wystarczy podrywanie myśliwców - wskazuje.

Były wojskowy uważa, że na drodze do zabezpieczenia przestrzeni powietrznej stoi przede wszystkim biurokracja. W jego ocenie, przy obecnym tempie procedowania podobnych rozwiązań, budowa odpowiednich systemów zajmie nam nawet 5-6 lat.

Ekspert podkreśla, że jako państwo frontowe musimy zmienić system funkcjonowania na taki, który pozwala na szybkie rozwiązania. - A nie tak, jakbyśmy funkcjonowali w warunkach pokojowych, jakby nam zupełnie nic nie groziło - dodaje.

Źródło: interia.pl

PR

mid-25907039-1.jpg
Majdan-Sielec (gm. Krynice, pow. tomaszowski), miejsce upadku niezidentyfikowanego drona, fot. PAP/Wojtek Jargiło

Terespol: kolejny „niezidentyfikowany obiekt” spadł nad Polską

W rejonie przejścia granicznego z Białorusią pod Terespolem znaleziono szczątki niezidentyfikowanego obiektu latającego – poinformowała policja. W incydencie nikt nie ucierpiał. Obecnie prowadzone są oględziny miejsca zdarzenia.Niezidentyfikowany obiekt znaleźli funkcjonariusze Straży Granicznej w nocy z 7 na 8 września. Miało to miejsce w polu kukurydzy w Polatyczach k. Terespola (woj. lubelskie)...Czytaj dalej

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: