Kościół w Niemczech nie zmieni zdania. Uroczyste błogosławieństwa par LGBT zostają

Błogosławienie par tej samej płci w Niemczech nie zagraża jedności Kościoła - uważa ordynariusz Limburga, bp Georg Bätzing, były przewodniczący Konferencji Episkopatu Niemiec. To reakcja na słowa papieża Leona XIV, który zdystansował się od praktyki.
23 grudnia 2023 roku watykańska Dykasteria Nauki Wiary ogłosiła deklarację "Fiducia supplicans". Udzielono tam zgody na błogosławienie par jednopłciowych, ale tylko poza kontekstem liturgii, bez wcześniejszych przygotowań i w taki sposób, by nie powstawało żadne ryzyko pomyłki z sakramentem małżeństwa.
W kwietniu 2025 roku Konferencja Episkopatu Niemiec przyjęła dokument pt. "Błogosławieństwo daje siłę miłości", który wychodzi poza literę "Fiducia supplicans". Zgodnie z tekstem niemieckim, błogosławieństwa mogą być przygotowywane i udzielane uroczyście, w ramach ceremonii. Naciska się na ich odróżnienie od sakramentu małżeństwa, ale w praktyce różnica może być zatarta.
Jak dotąd 14 niemieckich diecezji zgłosiło wolę wdrożenia tego dokumentu w życie. To większość spośród 27 wszystkich. Tylko kilka zdecydowanie odmówiło - Ratyzbona, Kolonia, Augsburg, Eichstätt i Pasawa.
W połowie kwietnia decyzję o wprowadzeniu tekstu w życie podał kardynał Reinhard Marx, arcybiskup Monachium i Fryzyngi. Marx rozesłał wewnętrzny dokument archidiecezjalny, zapowiadając szkolenia dla duszpasterzy i duszpasterek.
Wcześniej dokument bardzo otwarcie wprowadziły diecezje Limburga, Akwizgranu i Rottenburga-Stuttgartu.
Papież Leon XIV został zapytany o sprawę na pokładzie samolotu podczas powrotu z Afryki. Zdystansował się od niemieckiej drogi, wskazując, że należy trzymać się tego, co zapisane w "Fiducia supplicans". Podkreślił jednak, że katolicy powinni skupiać się na innych kwestiach moralnych niż seksualność, takich jak sprawiedliwość, równość czy wolność. Te sprawy miałyby być ważniejsze, powiedział.
Teraz słowa papieża skomentował ordynariusz Limburga, bp Georg Bätzing, do niedawna przewodniczący Konferencji Episkopatu Niemiec.
- Nawet jeżeli w obrębie Kościoła powszechnego są różne oceny [tej sprawy], uważam, że w diecezji Limburga praktyka ma odpowiedzialne ramy. Służy człowiekowi i z mojej perspektywy nie zagraża jedności Kościoła - powiedział biskup w rozmowie z Südwestrundfunk (SWR).
Jak podała rozgłośnia, w diecezji Limburga nie ma planów wycofania dokumentu "Błogosławieństwo daje siłę miłości". Sam biskup Bätzing wyjaśnił, że zachęca duszpasterzy i duszpasterki do tego, by "kształtować ceremonie błogosławieństwa razem z parami" w odpowiedzialny sposób.
W podobnym tonie wypowiedziała się po słowach papieża Leona XIV pani Irme Stetter-Karp, szefowa Centralnego Komitetu Niemieckich Katolików, organizacji, która razem z Episkopatem kierowała reformistyczną Drogą Synodalną.
Jak stwierdziła, niemiecki dokument umożliwia zwykłe błogosławieństwo parom, które nie chcą albo nie mogą zawrzeć ślubu i nie daje pola do pomyłki z sakramentem małżeństwa. Według Stetter-Karp potrzeba tylko lepszej komunikacji między Niemcami a Watykanem.
Analogicznie ocenia sprawę profesor Thomas Söding, wiceszef Komitetu i jeden z czołowych teologów Drogi Synodalnej. Według Södinga sprawa została już wcześniej omówiona z Rzymem i nie ma żadnego powodu, by cokolwiek zmieniać po słowach Leona XIV.
Źródła: swr.de, vaticannews.va/de, katholisch.de, PCh24.pl
Pach





