Ważny niemiecki teolog: Po słowach Leona XIV o LGBT nic w Niemczech się nie zmieni
W Kościele katolickim w Niemczech nic się nie zmieni po słowach Leona XIV - deklaruje profesor Thomas Söding, jedna z kluczowych postaci Drogi Synodalnej.
Thomas Söding jest jednym z najważniejszych teologów w Niemczech. To starszy profesor egzegezy Nowego Testamentu na Uniwersytecie Ruhry w Bochum, a zarazem wiceszef Centralnego Komitetu Niemieckich Katolików. W tej roli Söding odegrał ważną rolę, współkierując Drogą Synodalną.
W rozmowie z rozgłośnią "Deutschlandfunk" teolog skomentował słowa papieża Leona XIV dotyczące błogosławienia par tej samej płci. Wracając samolotem z Afryki papież zdystansował się od modus operandi niemieckich biskupów, którzy wprowadzają w swoich diecezjach ceremonialne, uroczyste błogosławieństwa dla takich par. Leon XIV przypomniał, że zgodnie z "Fiducia supplicans" papieża Franciszka możliwe są tylko błogosławieństwa spontaniczne. Zarazem Leon XIV zdezawuował cały temat, mówiąc, że w kwestiach moralnych są inne, ważniejsze tematy niż sprawy seksualne. Wymienił sprawiedliwość, równość czy wolność.
Profesor Söding jest przekonany, że po słowach Leona XIV nic w Niemczech nie ulegnie zmianie.
- To, co powinno się zrobić i co można zrobić w sprawie par tej samej płci, zostało w Niemczech omówione z Rzymem. Nic się tutaj nie zmieni - powiedział dosłownie.
Jak stwierdził teolog, papież Leon XIV naciska na to, by odróżnić błogosławieństwa par tej samej płci od sakramentu małżeństwa. W Niemczech zostało to zachowane, zaznaczył. Söding ma formalnie rację, bo w wytycznych, które przyjęli niemieccy biskupi, dość precyzyjnie wskazuje się, że w przypadku błogosławieństwa pary jednopłciowej nie chodzi o sakrament małżeństwa i organizacja całej ceremonii, choć może być nieco podobna, jest jednak odrębna.
Teolog przypomniał też, że w Niemczech błogosławi się pary tej samej płci już od dawna. Nowością ostatnich miesięcy jest jedynie otwartość, z jaką się to czyni. - Kwestia polega na tym, czy mówi się o tym otwarcie, czy nie - podkreślił. Söding odniósł się wprost do decyzji arcybiskupa Monachium i Fryzyngi, kardynała Reinharda Marxa. W ubiegłym tygodniu Marx ogłosił, że także w jego archidiecezji można oficjalnie błogosławić pary tej samej płci. Według teologa z Bochum, krok Marxa pozwolił na "więcej jasności; dobrze, że tak się stało".
Papież Leon XIV na pokładzie samolotu powiedział, że Stolica Apostolska rozmawiała już o tym wszystkim z Niemcami.
Błogosławieństwa dla par tej samej płci zostały wprowadzone w Kościele w grudniu 2023 roku. Zgodnie z deklaracją „Fiducia supplicans” muszą być spontaniczne i udzielane poza kontekstem liturgii. Nie mają też oznaczać akceptacji samej relacji homoseksualnej, a jedynie wsparcie Boga dla ludzi, którzy są błogosławieni.
Praktyka błogosławienia związków jednopłciowych szerzy się od lat w takich krajach jak Niemcy, Austria, Belgia, Szwajcaria, Stany Zjednoczone, północne Włochy czy niektóre regiony Ameryki Południowej.
Niemcy wzbudzają największe zainteresowanie ze względu na relatywnie wysoki poziom zrytualizowania takich błogosławieństw.
Tak samo „zaawansowane” błogosławieństwa wprowadzono w Belgii – wcześniej niż w Niemczech czy Kościele powszechnym, bo już we wrześniu 2022 roku.
Stolica Apostolska wie o tym wszystkim i nie wyciąga żadnych konsekwencji od episkopatów, które w ten czy inny sposób przekraczają ograniczenia zawarte w „Fiducia supplicans”.
Zgoda na pewnego rodzaju samodzielność interpretacyjną jest immanentną cechą modelu Kościoła zdecentralizowanego i synodalnego, jaki wprowadził papież Franciszek w takich dokumentach jak „Evangelii gaudium” z 2013 roku czy „Amoris laetitia” z 2016 roku.
Papież Leon XIV wyraźnie sygnalizuje, że chce kontynuować dzieło Franciszka w tym obszarze. Jego podejście do sytuacji w Niemczech dobrze to wyraża: lekki dystans, ale zarazem zlekceważenie problemu i przejście do innych tematów bez żadnej reakcji.
Źródła: Katholisch.de, PCh24.pl
Pach
