Ks. prof. Skrzypczak: w czasach ubóstwienia technologii potrzebujemy głosu i drogowskazu Kościoła

image (1) (3).png
Fot: Tomasz Gołąb / Gość Niedzielny / Forum

Obecnie ludzkość znajduje się na etapie szybkiego rozwoju technologicznego. Mamy więc skłonność do tworzenia sobie bożków z wytworów naszego umysłu. Stajemy się często w efekcie niewolnikami tego, co w założeniu miało nam służyć – sztucznej inteligencji, technologii, cybernetyki – ostrzegał w internetowym wywiadzie teolog ksiądz profesor Robert Skrzypczak.

 

Uczony zwrócił uwagę na obecne w ludzkiej naturze dążenie do wychodzenia poza oczywistość, poza horyzont. Chcemy iść dalej, wyżej, zdobywać więcej. Nie zadowalamy się tym, co dotychczas osiągnęliśmy. Teologowie katolicy wyjaśniają to pragnienie dogmatem stworzenia – wyjaśnia duchowny. – To znaczy, że my mamy boską genealogię. Jesteśmy stworzeni przez Boga i zostaliśmy stworzeni, jak mówi Słowo, na obraz i podobieństwo Boże – mówił w programie Elżbiety Żywioł na kanale Otwarta Konserwa.

Zróbmy to razem!

Jak wskazał ks. prof. Skrzypczak, człowiek nosi w sobie tęsknotę, pragnienie do tego, żeby spotkać się z własnym Autorem, a zarazem Pierwowzorem. Oznacza to tęsknotę do życia opatrzonego „najwyższym znakiem jakości”. Jednak – z drugiej strony – człowiek może też dojść w życiu do punktu, w którym, mówiąc nieco w przenośni, umiera za życia. Poprzez swoje własne wybory stopniowo zatraca pragnienia, które nakazywały mu przekraczanie samego siebie.  

Dlatego też czujemy, że wrogiem na drodze do tej aspiracji, którą nosimy w sobie, jest choroba, niepowodzenie czy najbardziej radykalne ograniczenie, jakim jest śmierć. To  największe wyzwanie dla człowieka. Dlatego też nosimy w sobie lęk przed śmiercią. I myśl o niej z jednej strony najczęściej albo budzi panikę, lęk i chęć, żeby od tego uciec, (…), a z drugiej strony też obserwujemy od dawna taką tendencję, żeby śmierć zbagatelizować, odebrać jej powagę – mówił ksiądz profesor.

Jednocześnie dzisiaj – zauważył uczony – człowiek stara się technologię, najlepsze osiągnięcia nauki wykorzystać do doskonalenia sztuki odbierania życia. We Francji, po wpisaniu do konstytucji aborcji jako „prawa człowieka” trwają starania o analogiczne zagwarantowanie najwyższego statusu tak zwanej eutanazji. Władze publiczne w Holandii zezwoliły na uśmiercenie dwunastoletniego dziecka. W Szwajcarii małżeńskie pary umawiają się na wspólne przeprowadzenie samobójstwa w asyście pseudomedyków.

- To jest znamienne dlatego, że jednym z symptomów strachu, lęku przed śmiercią i przed tym, co nam zagraża, jest to, że człowiek sam chce się umieścić w roli decydującego o tym, kiedy żyć, kto ma żyć oraz kiedy odebrać sobie swoje bądź cudze życie i w jaki sposób. To jest symptomem naszego społeczeństwa. Z jednej strony jest ono coraz bardziej wyposażone w technologię i możliwości ułatwiania sobie czy uprzyjemniania życia. Z drugiej strony, tę technologię, która miała podnieść jego jakość, człowiek angażuje w sztukę aplikowania śmierci, umierania – zauważył rozmówca Otwartej Konserwy.

Ksiądz prof. Skrzypczak wspomniał o noszonej przez człowieka, opisanej w Piśmie Świętym głębokiej ranie, która powoduje, że człowiek mimo tego, że pragnie dobra, często jednak dopuszcza się zła. Albo też, w głębi duszy dążąc do Boga, w jego miejsce tworzy sobie złotego cielca i wokół niego nieustannie tańczy.

- Całe Pismo Święte, nawet Stary Testament przestrzega przed idolatrią – że ona nie tylko rani w człowieku relację z Bogiem, ale także poniewiera nasze życie. Człowiek zaczyna przypisywać znaczenie nieadekwatnie wielkie tym rzeczom, które ma, a które nawet są z natury dobre. Bo zawsze mamy tendencję do tego, żeby sobie zrobić bożka z pieniędzy, z przyjemności, zdrowia, seksu, rodziny, dzieci, wnuków – podkreślił.

Obecnie ludzkość znajduje się na etapie szybkiego rozwoju technologicznego. Mamy więc skłonność do tworzenia sobie bożków z wytworów naszego umysłu. Stajemy się często w wyniku tego niewolnikami tego, co w założeniu miało nam służyć – sztucznej inteligencji, technologii, cybernetyki...

Uniwersytet w Oxfordzie uznał w 2020 roku za „Pojęcie roku” sformułowanie „zgnilizna mózgu”. Takim określeniem psychologowie skwitowali efekty nieustanego kontaktu człowieka z ekranem, zamiast bezpośrednio z rzeczywistością i żywymi osobami.

- Dzisiaj coraz częściej słyszę, że w naszych coraz większych, coraz wygodniejszych mieszkaniach już nie mamy czasu na to, żeby spotkać się wokół stołu czy w jakiś inny sposób, w rozmowie, w przyjemności spędzenia, czyli „stracenia” czasu ze sobą. Za to ludzie komunikują się między kuchnią, łazienką, między sypialnią a salonem przy pomocy telefonów, smartfonów, WhatsAppów, co jest czasami komiczne. Zwłaszcza kobiety, niektóre mamy mówią: ja w domu czuję się jakbym była przeźroczysta. Mówię, proszę, rozmawiam, komunikuję, nikt mnie nie słucha, bo każdy jest zajęty. Dopiero kiedy użyję przemocy typu przejęcie pilota albo smartfona, wtedy dopiero dokonuje się cud i ktoś mnie zauważa – opisywał gość Elżbiety Żywioł.

Technologia, elektronika staje się rodzajem narkotyku, lekarstwa, pseudozbawienia. Sztuczna inteligencja to narzędzie, za pomocą którego czwarta rewolucja industrialna ma przebudować nasze społeczeństwo. Tym bardziej więc – jak w czasach analogicznych kryzysów z przeszłości – ludzkość potrzebuje porządkującego wpływu Kościoła.

- Bo Kościół jest – jak powiedział Pan Jezus – światłem dla świata, solą ziemi, zaczynem... Takie zadanie przed nami Chrystus postawił. My (…) jesteśmy po to, żeby być dla innych ludzi drogowskazem, przewodnikiem, pomocą. Nawet jeśli nie wszyscy znajdą się w owczarni Chrystusa i nie wszyscy będą w Kościele, to jednak Kościół jest dla całego świata, aby – jak Jezus mówi – ludzie widzieli wasze dobre, mądre czyny i chwalili Ojca, który jest w niebie – podkreślił ksiądz profesor Robert Skrzypczak.

Źródło: You Tube/Otwarta Konserwa

RoM

 

 

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: