Ksiądz Jacek Międlar: przeniesienie do Zakopanego to nie kara

41361.jpg

Przeniesienie do Zakopanego to nie kara. Czy karą jest możliwość spotkania nowych ludzi, nowych przyjaciół? – stwierdził ks. Jacek Międlar po przyjeździe do Zakopanego.

 

W niedzielę ksiądz Jacek Międlar rozpoczął posługę parafii Matki Bożej Objawiającej Cudowny Medalik na zakopiańskiej Olczy. - Czy karą może być spotkania nowych ludzi, poznania nowej ziemi, nowych doświadczeń? Wierzę gorąco, że to wszystko daje mi Bóg i za to serdecznie mu dziękuję - powiedział duchowny „Gazecie Krakowskiej”.

Zróbmy to razem!


Ksiądz Jacek przypomniał, że „w Zakopanym odprawiał swoją Mszę Świętą prymicyjną”. - Górale, których poznałem to ludzie o niesamowitym sercu, z duszą na dłoni – podkreślił kapłan.

 

W niedzielne popołudnie ksiądz Jacek Międlar wziął udział w spotkaniu pod pomnikiem mjr Józefa Kurasia ps. Ogień i Żołnierzy Niezłomnych, stojącym przy ul. Kościuszki w Zakopanem. Jak przypomniał kapłan, Kuraś „był nazywany bandytą z lasu  oraz  psychopatą”. 


 - Naszym zadaniem, jako chrześcijan, Polaków, górali i tych wszystkich, którym bliska jest historia żołnierzy niezłomnych, aby ta pamięć o nich nigdy nie zaginęła - mówił duchowny.

 

 

Źródło: „Gazeta Krakowska”

luk

 

 

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: