Lewicowy terroryzm wstrząsa Berlinem. Spłonęły dziesiątki samochodów

Lewicowy ekstremizm znowu wstrząsa Berlinem. Terroryści spalili 36 samochodów w dwóch różnych miejscach miasta, przeprowadzając zaawansowaną i dobrze skoordynowaną akcję.
19 samochodów należących do firmy Amazon spłonęło w dzielnicy Neukölln, a cztery zostały poważnie uszkodzone. Z kolei w Lichtenbergu spalono w sumie 17 furgonetek firmy Telekom. Do odpowiedzialności za terrorystyczny atak przyznali się lewicowi ekstremiści z grupy "Antimilitarische Aktion", publikując informację na portalu "Indymedia", gdzie od lat w tonie pochwalnym opisywane są lewicowe przestępstwa.
Straty, które spowodowano w atakach, opiewają na około 2 mln euro. Do pracy zaangażowanych zostało kilkudziesięciu strażaków. Lewicowi ekstremiści twierdzą, że Amazon i Telekom "czerpią ogromne zyski z globalnej militaryzacji oraz wojen", dlatego należy "sabotować ich działalność".
Niemiecka policja podejrzewa, że ta sama grupa ekstremistyczna mogła wcześniej podpalić kilkadziesiąt furgonetek firm Amazon oraz Deutsche Post w Schönwalde-Glien tydzień wcześniej.
Inni lewicowi terroryści - z grupy "Anarchist Bunch MRMD" - podpalili też niedawno firmę produkującą w Berlinie mikroprocesory.
Źródło: jungefreiheit.de
Pach






