Media: Europejska Prokuratura Generalna zawnioskowała o uchylenie immunitetu posła KO

Laura Kovesi z Europejskiej Prokuratury Generalnej (EPPO) wysłała we wtorek wniosek do polskiego parlamentu, domagając się uchylenia immunitetu posłowi Koalicji Obywatelskiej. Media donoszą, że chodzi o Wojciecha Króla – urzędującego posła i samorządowca ze Śląska. Podejrzewa się go o handel wpływami w związku z korupcją przy przetargu na modernizację infrastruktury tramwajowej w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Inwestycja realizowana była z udziałem pieniędzy z Unii Europejskiej.
Król to wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego rządzącej Koalicji Obywatelskiej (KO) oraz szef Rady Mediów Narodowych, organu powołującego kierownictwa mediów publicznych.
Śledztwo EPPO dotyczy modernizacji sieci tramwajowej w aglomeracji górnośląskiej, obejmującej 41 gmin wokół Katowic, na co przeznaczono unijne środki w wysokości 450 milionów euro.
Od grudnia ubiegłego roku śledztwo w sprawie korupcji prowadzi Centralne Biuro Antykorupcyjne. Aresztowało ono już 10 osób. Jeden z zatrzymanych urzędników, wciąż pozostający w areszcie, jest oskarżony o przekazywanie poufnych informacji w celu pomocy firmie w zdobyciu kontraktów. Patologiczny system obejmował również zawyżone koszty i fikcyjną pracę. Wielokrotnie doszło do wręczenia korzyści majątkowych jednemu z posłów.
Centralne Biuro Antykorupcyjne, które współpracuje z Prokuraturą Krajową w tej sprawie, ujawniło, że łączna wartość łapówek przekazanych w związku z tą sprawą wyniosła około 640 tysięcy euro.
W grudniu ubiegłego roku CBA zatrzymała cztery osoby, które podejrzewa się o udział w procederze korupcyjnym. W ubiegłym miesiącu na polecenie Prokuratury Krajowej zatrzymano kolejne sześć osób.
Sprawę wniosku Europejskiej Prokuratury Krajowej dotyczącej pozbawienia immunitetu urzędującego posła z KO, bagatelizuje rzecznik rządu Donalda Tuska, Adam Szłapka. – To normalny proces, wynik decyzji Polski o przystąpieniu do Prokuratury Europejskiej. Musimy się przyzwyczaić do takich przypadków – mówił, nie potwierdzając doniesień medialnych, że sprawa dotyczy wysoko postawionego członka partii Tuska.
Wniosek o uchylenie immunitetu musi przegłosować Sejm, w którym rządząca koalicja ma większość.
Portal Onet.pl podaje krótkie oświadczenie posła Króla, do którego media zwróciły się z pytaniem w sprawie o uchylenie jego immunitetu. Poseł napisał w mediach społecznościowych: „Otrzymałem pytania od mediów dotyczące wniosku o uchylenie mojego immunitetu. Niezwłocznie skontaktowałem się z Kancelarią Sejmu i uzyskałem informację, że taki wniosek nie wpłynął”.
Prokuratura Europejska została powołana w 2021 roku w celu ścigania przestępstw przeciwko interesom finansowym UE. Polska przystąpiła do EPPO za sprawą byłego ministra sprawiedliwości Adama Bodnara, który podpisał 5 stycznia 2024 r. stosowne dokumenty.
Poprzednicy obecnego rządu celowo trzymali się z dala od tego urzędu, spodziewając się nękania w związku z presją Komisji Europejskiej i TSUE.
Europejska Prokuratura nie tylko bowiem ściga korupcję i przestępców finansowych godzących w interesy UE, ale zasłynęła także z nękania partii Mariny Le Pen. Europejska Prokuratura Generalna wszczęła dochodzenie w sprawie nadużycia unijnych funduszy przez powiązaną z francuską polityk, nieistniejącą już prawicową grupą Tożsamość i Demokracja. Prokuratorzy zasugerowali, że grupa sprzeniewierzyła 4,3 mld euro w latach 2019–2024.
Do grupy utworzonej w Parlamencie Europejskim należała francuska Rassemblement National. Zdaniem rzecznika Prokuratury Europejskiej, dochodzenie wszczęto w związku z doniesieniami medialnymi sugerującymi, jakoby grupa Tożsamość i Demokracja sprzeniewierzyła fundusze unijne. Rzecznik odmówił dalszego komentarza, powołując się na poufny charakter śledztwa.
Francuski „Le Monde”, niemiecki „Die Zeit” i austriacki „Kontraste” opublikowały fragmenty sprawozdania z audytu przeprowadzonego przez służby Parlamentu Europejskiego wskazującego na domniemane nieprawidłowe wydatkowanie funduszy unijnych przez podmioty powiązane z grupą Tożsamość i Demokracja. Zasugerowano, że zawierano fikcyjne umowy o świadczenie usług, nie stosowano właściwie procedur zamówień publicznych, udzielano darowizn na działalność pozaparlamentarną na rzecz grup powiązanych z przywódcami „skrajnej prawicy”, w tym francuskiego środowiska Marine Le Pen.
Wszystkie te zarzuty odpierał Philip Claeys, były sekretarz generalny grupy. – Wszystkie płatności dokonane w ciągu ostatnich pięciu lat zostały należycie zafakturowane, uzasadnione i skontrolowane – zapewnił w rozmowie z „Le Monde”.
Grupa Tożsamość i Demokracja została rozwiązana wkrótce po ostatnich wyborach do Parlamentu Europejskiego w czerwcu 2024 r. Jej miejsce zajęła grupa Patrioci dla Europy.
Źródła: brusselssignal.eu, PCh24.pl, wiadomości.onet.pl
AS






