Moda na „eliksir szczupłości” dotarła do Polski. Ozempic wśród najczęściej refundowanych leków

Nazywany „eliksirem szczupłości” lek na cukrzycę znajduje się wśród najczęściej refundowanych środków przez NFZ. Rośnie również obrót zamiennikami Ozempicu, które nie wymagają okazania recepty.
Nazywany „fat jab” (tłum. zastrzyk na tłuszcz) Ozempic to lek stosowany w leczeniu cukrzycy typu 2. Specyfik m.in. pobudza wydzielanie insuliny, opóźnia opróżnianie żołądka oraz wpływa na ośrodek głodu w mózgu, co obniża poziom cukru we krwi i zmniejsza apetyt.
Jego właściwości nierzadko służą jednak nie do walki z chorobą, ale są wykorzystywane przez zdrowe osoby jako pomoc w odchudzaniu. Preparat zdobywa niezwykłą popularność za sprawą gwiazd popkultury, pokazujących na sobie błyskawiczne efekty terapii. W USA i Europie Zachodniej mówi się już o tzw. ozempidemic, czyli epidemii spowodowanej nadużywaniem specyfiku.
Moda na „eliksir szczupłości” dotarła również do Polski. Skumulowana wartość refundacji Ozempicu w pierwszych pięciu miesiącach tego roku wynosząca niemal 186,8 mln zł oznacza, że jest on trzecią najdroższą marką w refundacji aptecznej. Jednocześnie jest też jedną z najszybciej rosnących pozycji w tej refundacji. W analogicznym okresie 2025 r. jego refundacja wynosiła bowiem 123,7 mln zł, co oznacza wzrost rok do roku o ponad 63 mln zł (51 proc.).
Aby uzyskać receptę na Ozempic, teoretycznie należy spełnić określone kryteria. Pacjenci muszą m.in. mieć BMI co najmniej 30 kg/mkw, HbA1c co najmniej 7,5 proc. oraz bardzo wysokie ryzyko sercowo-naczyniowe. W praktyce jednak, podobnie jak w przypadku „leczniczej” marihuany, system posiada luki umożliwiające nadużywanie kuracji Ozempiciem.
Luka w prawie umożliwia również sprzedaż bez recepty substancji aktywnej Ozempicu. W internecie sklepy z suplementami sprzedają substancję czynną preparatu jako produkt „przeznaczony do badań klinicznych”.
Testerami mają być zaś sami konsumenci. Kusi nie tylko cena, w niektórych przypadkach niemal o połowę niższa od ceny oryginalnego leku, ale również brak konieczności okazywania recepty oraz sprzedaż wysyłkowa. „Zamiennik” można odebrać np. z automatu paczkowego, pomimo zakazu tej formy dystrybucji leków i tego, że Ozempic, nawet przed otwarciem, musi być przechowywany w lodówce.
Źródło: rp.pl
PR







