Nauka wskazuje, że Bóg istnieje. Michel-Yves Bolloré wyjaśnia konkretne kwestie

3tr43rtrthiiu654gefwdrftgrht.jpg

Odkrycia naukowe XX wieku wyraźnie sugerują istnienie Boga. Pisze o tym znany francuski informatyk, dr Michel-Yves Bolloré. Chodzi przede wszystkim o odkrycia fizyki i biologii.

Autor książki „Bóg, nauka i dowody” przekonuje, że współczesna nauka podważa fundamenty materializmu, który jeszcze na początku XX wieku wydawał się niepodważalny. Jego zdaniem cztery wielkie przełomy naukowe zmieniły obraz świata i ponownie otworzyły pytanie o istnienie Stwórcy.

Michel-Yves Bolloré opisał to w artykule pt. "Jak nauka zabiła materializm" na łamach "First Things". 

Zróbmy to razem!

Przez kilka stuleci rozwój nauki wzmacniał przekonanie, że rzeczywistość można wyjaśnić bez odwoływania się do Boga, wskazuje Michel-Yves Bolloré. Odkrycia takich uczonych jak Mikołaj Kopernik, Galileusz czy Newton podważyły dawny, religijny obraz kosmosu, a teoria ewolucji Darwina zredukowała wyjątkowość człowieka. W tym duchu Pierre-Simon Laplace miał stwierdzić, że „nie potrzebuje hipotezy Boga”. Krytykę religii rozwijali także Karol Marx i Zygmunt Freud, uznając ją za źródło zniewolenia lub iluzji.

Autor tekstu w „First Things” twierdzi jednak, że XX wiek przyniósł nieoczekiwany zwrot. Pierwszym wstrząsem była termodynamika. Druga zasada termodynamiki wskazuje, że wszechświat zmierza ku rosnącemu nieuporządkowaniu, co oznacza jego kres i pośrednio sugeruje także początek. Zamiast wizji wiecznego, niezmiennego kosmosu pojawił się obraz rzeczywistości mającej kierunek w czasie i zmierzającej ku „śmierci cieplnej”.

Drugim przełomem była kosmologia XX wieku. Równania Alberta Einsteina, rozwijane przez Alexandra Friedmanna i Georgesa Lemaître’a, doprowadziły do koncepcji rozszerzającego się wszechświata i teorii Wielkiego Wybuchu. Jej potwierdzeniem stało się odkrycie mikrofalowego promieniowania tła przez Arno Penziasa i Roberta Wilsona. Oznaczało to, że wszechświat ma początek, co podważyło jedną z kluczowych tez materializmu o jego wieczności.

Trzecim elementem, zauważa Michel-Yves Bolloré, jest tzw. precyzyjne dostrojenie wszechświata. Stałe fizyczne – siła grawitacji, tempo ekspansji czy własności cząstek – okazują się niezwykle dokładnie „ustawione”. Nawet minimalne odchylenia uniemożliwiłyby powstanie materii, gwiazd i życia. W odpowiedzi pojawiła się hipoteza wieloświata, jednak – jak wskazuje autor, przywołując m.in. twierdzenia Stephena Hawkinga opisane przez Thomasa Hertoga – nie dostarcza ona empirycznie weryfikowalnych wyjaśnień. Nawet sceptyczny wobec religii Fred Hoyle miał uznać, że dane wskazują na konieczność istnienia projektu.

Czwarty przełom nastąpił w biologii wraz z odkryciem struktury DNA przez Jamesa Watsona i Francisa Cricka. Pokazało ono, że życie opiera się na złożonym systemie informacji. Choć teoria ewolucji wyjaśnia rozwój organizmów, nie odpowiada na pytanie o powstanie pierwszych układów zdolnych do replikacji. Problem ten – jak zauważa noblista George Wald – pozostaje nierozwiązany i trudny do ujęcia w czysto materialistycznych kategoriach.

Michel-Yves Bolloré konkluduje, że współczesna nauka nie rozstrzyga jednoznacznie kwestii istnienia Boga, ale czyni materialistyczne wyjaśnienia coraz mniej oczywistymi. Wszechświat jawi się jako mający początek, uporządkowany i wyjątkowo sprzyjający życiu. W jego ocenie oznacza to powrót pytań metafizycznych, które jeszcze niedawno uznawano za zamknięte.

Źródło: First Things

Pach

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: