„Nie ferujemy żadnych wyroków”. Minister Kierwiński tłumaczy się ze swoich słów o zamachowcu

Zawsze pojawiają się pierwsze informacje i pierwsze poszlaki, i dlatego takie, a nie inne moje stwierdzenie - powiedział szef MSWiA Marcin Kierwiński w TVN24. Chodzi o jego wypowiedź o rzekomych „skrajnie prawicowych” poglądach zamachowca z Krakowa.
— Ja wiem, że to wzbudza strasznie dużo emocji, głównie po tej prawicowej stronie sceny politycznej, ale nie jest moją intencją tutaj wzbudzać emocje — zaczął tłumaczyć Kierwiński.
— Zawsze w tego typu sprawach pojawiają się pierwsze hipotezy. Zawsze pojawiają się pierwsze informacje i pierwsze poszlaki, i dlatego takie, a nie inne moje stwierdzenie. To są rzeczy, które są teraz sprawdzane przez policję i materiał dowodowy, który jest w dyspozycji policji. Ja nie będę tego teraz rozwijał — komentował, odnosząc się do własnych słów.
Narrację o rzekomych „skrajnie prawicowych” poglądach terrorysty powieliły największe media za granicą, m.in. BBC, Europa Press, Sky News, ANSA, Associated Press czy ARD Tagesschau. Niezwykle ostro zareagowała szefowa MSZ Austrii, Beate Meinl-Reisinger, ostrzegając przed narastającą falą „prawicowego ekstremizmu” w Europie. Tymczasem do tej pory nie pojawiły się żadne informacje, jakoby Michał O. miał jakiekolwiek związki ze środowiskami prawicowymi.
— Policja sprawdza te wątki. Mówię to z pełną odpowiedzialnością. „Nie ferujemy żadnych wyroków”. Każdy potencjalny motyw, każda potencjalna okoliczność musi zostać sprawdzona — odpowiadał. — Każda poszlaka będzie w tym zakresie sprawdzona. Każda hipoteza, którą postawią śledczy, musi zostać zweryfikowana — dodał szef MSWiA.
Źródło: onet.pl
PR







