Niewyjaśnione zgony, spreparowane dane. Pfizer ukrywał nieprawidłowości testując szczepionki?

50768586607_58dc2be334_o.jpg
Szczepionki Pfizera, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Flickr / Felton Davis

Niemiecki serwis WELT opublikował artykuł, w którym sugeruje, że zatwierdzenie szczepionki mRNA firmy Biontech/Pfizer na COVID-19 mogło nastąpić mimo nieprawidłowości. Chodzi m.in. o ukrywanie skali poważnych skutków ubocznych w trakcie III fazy testów, ze śmiercią pacjentów włącznie. Pfizer unika odpowiedzi na stawiane zarzuty.

WELT przypomina historię Augusto Roux, 36-letniego prawnika z Buenos Aires, gdzie odbywała się znaczna część testów klinicznych preparatów przeciw COVID-19 firmy Pfizer/BioNtech. Mimo odnotowania przez służby medyczne poważnych niepożądanych skutków ubocznych, jak zapalenie osierdzia, skutki przyjęcia preparatu nie znalazły się w finalnej wersji dokumentacji. W raporcie Fernando Polacka problemy pacjenta powiązano z kwestiami psychicznymi, m.in. atakami lęku. Roux postanowił wytoczyć sprawę amerykańsko-niemieckiemu koncernowi. 

WELT zauważa, że w tym samym czasie co przypadek Roux, 31 sierpnia 2020 r. kierownictwo badań centrum medycznego w Buenos Aires nagle przerwało testy 53 uczestników badań. W badaniu rejestracyjnym nie ma o tym przypadku żadnej wzmianki.

Zróbmy to razem!

W sumie 302 osoby z grupy szczepionej zostały wykluczone z badania po drugiej dawce szczepionki i nie zostały uwzględnione w ocenie. 200 z nich pochodziło z Buenos Aires. Sprawie przyjrzały się argentyńskie władze; inspektorzy rządowej agencji ANMAT dwukrotnie przeprowadzili kontrolę - nie miało to miejsca w żadnym innym ośrodku badawczym na świecie.

Niepokojąco brzmią również doniesienia o możliwym ukrywaniu przypadków zgonów poszczepiennych. Łącznie w grupie zaszczepionej odnotowano 21 przypadków zgonów, ale żadnego z nich nie przypisano działaniu preparatu. Tymczasem z dokumentacji do której dotarł WELT wynika, że przynajmniej w dwóch przypadkach mogło być inaczej. Przykładowo, jeden z pacjentów został znaleziony martwy w swoim mieszkaniu trzy dni po podaniu drugiej dawki, najprawdopodobniej na skutek udaru mózgu. Z kolei inny pacjent zmarł 20 dni po szczepieniu, zdiagnozowano u niego zatrzymanie akcji serca.

Druzgocąco wygląda również kwestia podejmowania decyzji o dopuszczeniu preparatów dla dzieci. Raport BioNtech, autorstwa założyciela firmy Ugura Sahina stwierdza, że preparat mRNA "wykazuje korzystny profil bezpieczeństwa" w grupie wiekowej 12-15 lat. W rubryce "poważne zdarzenie" widnieje cyfra 4. Jedna z nich dotyczy przypadku Maddie De Garay. Dziewczynka po drugiej dawce szczepionki doznała poważnych zaburzeń neurologicznych. Od tego czasu nie jest w stanie samodzielnie poruszać się bez wózka inwalidzkiego. Jest karmiona przez sondę nosowo-żołądkową.

Źródło: welt.de / onet.pl

PR

miniatura_v1_w-imie-zasad_WHO-pandemia_portal.jpg

Karwelis: WHO, światowe „ministerstwo zdrowia” na pasku Big Pharmy

Jerzy Karwelis, autor książki „Dziennik zarazy”, przybliżał słuchaczom Radia Wnet, co kryje się za rozwiązaniami przygotowywanymi przez Światową Organizację Zdrowia, przy aprobacie rządów, eurokratów, bierności mediów oraz nieświadomości globalnej „opinii publicznej”.- Światowa Organizacja Zdrowia chce być Światowym Ministerstwem Zdrowia, po prostu. Tak, te wszystkie rzeczy, które widzieliśmy przy...Czytaj dalej

 

 

 

 

 

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: