Nowa unijna opłata wchodzi w życie. Więcej zapłacimy za zamówienia spoza UE

Unijna „opłata manipulacyjna” wejdzie w życie wraz z początkiem listopada b.r. Pieniądze pobierać będą państwa członkowskie, które do swoich budżetów odprowadzać będą 1/4 wpływów z daniny. Reszta środków powędruje do Brukseli.
W niedzielę w UE wejdzie w życie opłata manipulacyjna w wysokości 2 euro naliczana od towarów importowanych z krajów trzecich. Uzupełni ona 3 euro cła, jakie od 1 lipca br. obowiązuje na paczki do wartości 150 euro. W tym okresie ich liczba spadła już o 60 proc.
Zmiany mają związek z masowym napływem paczek nadawanych do UE przez chińskie platformy zakupowe, które wykorzystały fakt braku opłat za towary o wartości nieprzekraczającej 150 euro, by rozwinąć model biznesowy, w którym towary o niewielkiej wartości trafiają do europejskich konsumentów prosto z Chin.
W lipcu br. weszło w życie tymczasowe cło o wartości 3 euro za każdą paczkę. Z kolei nowa opłata manipulacyjna w wysokości 2 euro będzie naliczana od każdego rodzaju towaru. Urzędnicy zwracali uwagę, że nie należy zakładać wzrostu kosztu za każdą paczkę o 2 euro, ponieważ jeśli w jednej przesyłce znajdować się będą towary o innym kodzie celnym opłata może być naliczona kilkukrotnie.
Dodatkowa opłata ma z kolei odpowiedzieć na problem znaczących kosztów kontroli celnej związanych z obsługą masowego napływu paczek spoza UE.
Podniesienie opłat może oznaczać, że chińskie platformy zakupowe zaczną otwierać magazyny na terenie UE. Z punktu widzenia celników nie jest to jednak rozwiązanie niepożądane. Jak powiedział dziennikarzom urzędnik KE, importowanie towarów w dużych ilościach, co oznacza wiele sztuk produktu w jednym transporcie, jest łatwiejsze do kontrolowania i naliczenia odpowiedniego cła.
Problemem, który UE chce rozwiązać nowymi opłatami, jest sytuacja, w której towary są wysyłane w osobnych paczkach bezpośrednio do konsumenta, co paraliżuje pracę celników i pozwala omijać cła.
3 euro za paczkę jest rozwiązaniem pomostowym, które będzie obowiązywać do czasu wejścia w życie reformy celnej 1 lipca 2028 r. Przewiduje ona całkowitą likwidację progu w wysokości 150 euro dla paczek trafiających do UE. Obecne tymczasowe rozwiązanie zastąpi nowy system taryfowy, w ramach którego przewidzianych będzie pięć kategorii produktowych. Reforma będzie połączona z uruchomieniem scentralizowanego systemu informatycznego działającego we wszystkich państwach członkowskich.
Tymczasem opłata manipulacyjna wejdzie od 1 listopada na stałe. Będzie też dotyczyć wszystkich paczek, nie, jak cło w wysokości 3 euro, jedynie towarów o wartości do 150 euro.
Zarówno cła, jak i nowa opłata manipulacyjna stanowią tzw. zasoby własne UE, które zasilają budżet unijny. Państwa członkowskie zajmują się ich poborem i według aktualnych przepisów zatrzymują dla siebie 25 proc. tej kwoty na pokrycie kosztów krajowych; 75 proc. trafia do budżetu UE.
Od niedzieli wejdzie w życie także obowiązek podawania przez importera identyfikatora produktu w zgłoszeniu celnym dla każdego towaru znajdującego się w paczce. Od lipca system ten działał testowo, a teraz staje się obowiązkowy. Rozwiązanie to ma pozwolić na uszczelnienie przepływu towarów i wyeliminowanie produktów potencjalnie niebezpiecznych, które nie spełniają unijnych standardów.
(PAP)/oprac. FA






