Ojciec dzieci zamordowanych przez Linsday Clancy zapowiada reakcję na kalumnie „influencerów”

Jak podkreśla adwokat Patricka Clancy, jego rodzina jest „poddawana nieustannej, eskalującej i destrukcyjnej kampanii zniesławień” w mediach społecznościowych. Ojciec zamordowanych dzieci zapowiada podjęcie kroków prawnych przeciwko osobom, które atakują go w internecie, twierdząc jakoby miał udział w zbrodni popełnionej na jego dzieciach.
Patrick to były mąż Lindsay Clancy, czekającej na ponowny proces za umyślne i zaplanowane zamordowanie trójki dzieci. Po tragicznych wydarzeniach rozwiódł się i brał udział w procesie przeciwko dzieciobójczyni, której obrona twierdzi, że była niepoczytalna, gdy realizowała plan uduszenia dzieci pod nieobecność męża. Pomimo traumy, przez jaką przechodzi, mężczyzna publicznie przebaczył morderczyni swoich dzieci.
Do sprawy odniósł się adwokat Patricka, Howard Cooper. „Ta kampania dezinformacji została rozpoczęta i promowana przez poślednie osobistości, tak zwanych influencerów i jawnych zwolenników teorii spiskowych, którzy najwyraźniej chcą poprawić swoją pozycję w mediach społecznościowych i osiągnąć potencjalne zyski, publikując, jak sami wiedzą, jawne kłamstwa jakoby Patrick był w jakiś sposób zamieszany w śmierć swoich małych dzieci, a także inne obrzydliwe twierdzenia” – napisał Cooper.
Jak wyjawił prawnik, ze strony osób szerzących nienawiść wobec ojca, który w tragicznych okolicznościach utracił dzieci, padają nawet groźby karalne odnoszące się do jego reputacji, zdrowia i życia.
- Dość tego. To rozpowszechnianie bezczelnych i bezpodstawnych kłamstw musi się skończyć. Osoby odpowiedzialne powinny zrozumieć, że poniosą konsekwencje i zostaną podjęte wszelkie stosowne kroki, aby pociągnąć je do odpowiedzialności, w tym prawne – komentuje mec. Cooper.
Reakcja na zbrodnię Lindsay Clancy budzi odrazę nie mniejszą niż sam jej czyn. Podczas jej procesów pod sądem zbierały się liczne grupy fanatycznych aborcjonistek, które próbują z morderczyni uczynić „bohaterkę” pod pretekstem tego, że opinia publiczna i władza państwowe nie dość poważnie traktują problem depresji poporodowej.
Źródło: wpri.com
FO







