ONZ pod pretekstem troski o dzieci wzywa państwa do cenzury internetu

ONZ wzywa rządy krajowe do wprowadzenia przepisów, które miałyby ochronić dzieci przed dezinformacją i manipulacjami tak zwanej sztucznej inteligencji. Dzieci mają w największym stopniu być narażone na zagrożenia dla „integralności informacji”.
W najnowszym raporcie dot. wzmacniania integralności informacji, oenzetowscy oficjale wzywają państwa członkowskie, firmy technologiczne, reklamodawców, media i badaczy do priorytetowego traktowania ochrony i udziału w przeciwdziałaniu szkodom, z jakimi borykają się młodzi ludzie w internecie.
Sekretarz Generalny ONZ António Guterres, którego kadencja kończy się w grudniu tego roku, konsekwentnie stara się realizować program reform ONZ zarysowany w 2024 r. w Global Digital Compact, wypowiadając wojnę „mowie nienawiści” i „dezinformacji”.
W swoich zaleceniach dot. Globalnych Zasad Integralności Informacji, sekretarz generalny ONZ zaznaczył, że „[ś]wiat musi zareagować na szkody wyrządzone przez rozprzestrzenianie się nienawiści i kłamstw w internecie, jednocześnie stanowczo przestrzegając praw człowieka”.
Wypowiadając wojnę dezinformacji, misinformacji i „mowie nienawiści” oraz innym zagrożeniom dla „ekosystemu informacyjnego”, które podsycają konflikty i zagrażają demokracji, a także prawom człowieka, podważając zdrowie publiczne i działania na rzecz klimatu, Guterres apelował do rządów, firm technologicznych, reklamodawców i branży PR, by stanęli na wysokości zadania i wzięli odpowiedzialność za rozpowszechnianie treści, które powodują szkody, zwłaszcza w okresie wyborów, domagając się zautomatyzowanej cenzury i ścigania wszelkich „nienawistników”. Wszystko po to, by „uczynić przestrzeń cyfrową bezpieczniejszą i bardziej włączającą”.
ONZ opracowało kodeks postępowania dotyczący integralności informacji na platformach cyfrowych. Wstępnie „dobrowolny kodeks” – uwagi co do zaproponowanych zasad można było zgłaszać do 22 grudnia 2023 r. – został zaprezentowany przedstawicielom państw podczas Szczytu Przyszłości we wrześniu 2024 r., a jego głównym celem miało być poradzenie sobie z „demokratyzacją informacji” na platformach internetowych, które zwiększają zasięg i prędkość krążenia treści w społeczeństwie. Ta „demokratyzacja” zagroziła - zdaniem ONZ - „dyskursowi społecznemu, stabilności politycznej i dobru jednostki”, ponieważ ułatwiła szerzenie „mowy nienawiści”, przemocy, ideologii ekstremistycznych, cyberprzemocy i nękania w internecie, które niszczą tkankę i spójność społeczną. „Mowa nienawiści” i „dezinformacja” mają manipulować opinią publiczną i podważać zaufanie do instytucji, a także wpływać na procesy demokratyczne. Dlatego dobrowolny kodeks postępowania w sprawie integralności informacji na platformach cyfrowych miałby pomóc w ich zwalczaniu i zapewnić „złoty standard ukierunkowujący działania na wzmocnienie integralności informacji”.
Działania ONZ koncentrują się na walce z mis-, mal- i dezinformacją (informacje MDM) oraz „mowie nienawiści”, chociaż organizacja przyznaje, że nie ma legalnych definicji informacji MDM i „mowy nienawiści”, stąd wykorzystuje się definicje robocze. W przypadku „mowy nienawiści” powołano się na roboczą definicją zawartą w Strategii i Planie Działania ONZ w sprawie mowy nienawiści. Oznacza ona „każdy rodzaj komunikowania się w mowie, piśmie lub zachowaniu, który atakuje lub używa pejoratywnego lub dyskryminującego języka w odniesieniu do osoby lub grup na podstawie tego, kim są, innymi słowy na podstawie ich religii, pochodzenia etnicznego, narodowości, rasy, koloru skóry, pochodzenia, gender lub innego czynnika tożsamości”.
Uznano, że chociaż zjawisko nienawiści nie jest nowe, to jednak obecnie ma się szerzyć na niespotykaną skalę dzięki internetowi i przez to „zagraża postępowi ludzkości”. Dlatego państwa muszą podjąć działania, aby ograniczyć „szkody”, jakie powoduje szerzenie się dezinformacji, malinformacji i „mowy nienawiści”.
Kluczową rolę do odegrania w tym zakresie mają regulacje narzucane platformom cyfrowym, które mają zadbać o „integralność informacji” w sieci, nie pozwalając na krążenie pewnych idei i szerzenie „szkodliwych narracji”.
ONZ przestrzega, iż istnieje duże ryzyko związane z regulacją wolności słowa, dlatego konieczne jest przyjęcie „starannie dostosowanego podejścia, zgodnego z wymogami legalności, konieczności i proporcjonalności określonymi w prawie dotyczącym praw człowieka, nawet jeśli istnieje uzasadniony cel interesu publicznego”, by tę mowę ograniczać.
Jednocześnie wskazuje się, że walkę o „integralność informacji” należy prowadzić, zawsze mając na względzie cele zrównoważonego rozwoju, ich „fundamentalne znaczenie dla budowania świata, w którym można odbudować zaufanie”.
Jednym ze sposobów walki o „integralność informacji” jest wykorzystanie w nowym kontekście obecnych w niektórych państwach przepisów dotyczących zniesławienia, cyberprzemocy i nękania, co zresztą już zrobiono bez konieczności nakładania nowych ograniczeń wolności słowa. Innym jest regulacja działalności platform internetowych na poziomie regionalnym i krajowym (np. rozporządzenie unijne Akt o usługach cyfrowych).
Szef ONZ, starając się realizować swój program wezwał w zeszłym miesiącu do złożenia Zobowiązania do Zapewnienia Bezpieczeństwa Dzieci w zakresie AI, oczekując zaostrzenia regulacji w sprawie stosowania AI szkodzącej dzieciom.
Młodzi narażeni są na działanie szkodliwych modeli biznesowych, monetyzujących uwagę i dane osobowe, a także wyborów projektowych mających na celu maksymalizację zaangażowania i konsumpcjonizmu.
Algorytmy AI utrzymują młodych użytkowników w pułapce „mrocznych wzorców” przez lootboxy, po inne taktyki napędzające kompulsywne korzystanie z usług.
Ponadto dzieciom i młodzieży zagrażają treści generowane przez „sztuczną inteligencję” i „coraz bardziej ukryte taktyki reklamowe”. „W sumie praktyki te normalizują wszechobecny nadzór komercyjny i manipulacyjne projektowanie w latach, w których dzieci i młodzież są najbardziej podatne na wpływy” – czytamy w krótkim raporcie.
Ponieważ dzieci i młodzież tworzą, działają w różnych ruchach i organizacjach, które mają zmieniać życie obywatelskie - są pośród nich młodzi dziennikarze i twórcy treści – a przez to odgrywają istotną rolę w debacie publicznej, to nie można pozwolić sobie, aby ich wiedza i upodobania były kształtowane przez szkodliwe treści w sieci. Nie mogą oni również być narażeni na nękanie w internecie.
ONZ wskazuje, że z tego powodu trzeba chronić „integralność informacji”, walcząc ze szkodliwymi treściami, do których zalicza się na przykład informacje prawdziwe na dany temat, ale przedstawione w kontekście, który szkodzi realizacji celów globalnych.
- Dzieci i młodzież należą do osób najbardziej dotkniętych dzisiejszym kryzysem informacyjnym i do tych, które są najbardziej zdolne do jego rozwiązania – uważa Charlotte Scaddan, starsza doradczyni ONZ ds. integralności informacji.
Chociaż rządy coraz częściej stawiają bezpieczeństwo dzieci w internecie na pierwszym planie debat politycznych na temat uzależniających funkcji projektowych, reklam behawioralnych, moderowania treści i prywatności, to jednak - jak podkreślono w dokumencie – rządy muszą przyspieszyć działania i wpisać prawa dzieci do ram zarządzania AI.
„W miarę rozwoju technologii cyfrowych i środowisk informacyjnych, obecna sytuacja stwarza pilną okazję do przejścia od zasad do praktycznych działań” – napisano w raporcie. Wskazano przy tym, że kluczowe jest „wzmocnienie integralności informacji”, która „odnosi się do ekosystemu informacyjnego, w którym wiarygodne i dokładne informacje są dostępne dla wszystkich, umożliwiając ludziom znaczące angażowanie się w życie publiczne, podejmowanie świadomych decyzji i korzystanie z przysługujących im praw”.
To „wzmocnienie integralności informacji” wiąże się „z budowaniem odpornych społeczeństw, które wspierają zaufanie, wiedzę i wzmocnienie pozycji społecznej”. Uznano, że największymi zagrożeniami dla „integralności informacji” są „dezinformacja, mowa nienawiści, ograniczenia wolności prasy i złośliwe wykorzystanie technologii”.
Jeśli chodzi o dzieci, którymi, zgodnie z definicją zawartą w Konwencji ONZ o prawach dziecka są „istoty ludzkie poniżej 18. roku życia, chyba że zgodnie z prawem właściwym dla dziecka uzyska ono pełnoletność wcześniej”, a za „młodzież” uznaje się osoby w wieku od 15 do 24 lat, a nawet do 35 roku życia (w niektórych dokumentach), to sugeruje się wprowadzenie szeregu regulacji, które ograniczałyby dostęp do pewnych treści, nie tylko nielegalnych, ale uznanych za szkodliwe. Dzieci i młodzież powinni także mieć zapewnioną możliwość zgłaszania do odpowiednich organów treści, które - w ich przekonaniu - je krzywdzą i móc dochodzić odszkodowań z tego tytułu. Tworzy się repozytoria treści szkodliwych. Większy nacisk winno się położyć na szkolenia i edukację w zakresie praw dziecka i technik manipulacyjnych platform, reklamodawców itd.
Komisja Europejska wszczęła inicjatywę AdWiseOnline, opracowaną w ramach programu Better Internet for Kids, którą rekomenduje ONZ. Ma ona być „jednym z modeli budowania świadomości wśród dzieci, młodzieży i opiekunów na temat manipulacyjnych taktyk marketingowych i praw dzieci jako konsumentów cyfrowych, zapewniając praktyczne narzędzia do bardziej krytycznego i pewnego poruszania się w komercyjnych środowiskach cyfrowych”.
ONZ oczekuje „szerokiego zakresu środków: zmian w projektowaniu platform, reformy legislacyjnej, działań reklamodawców i odpowiedzialności”.
Globalne Zasady ONZ wzywają do „włączania umiejętności cyfrowych i umiejętności czytania oraz pisania do formalnych oraz nieformalnych programów edukacyjnych od najmłodszych lat, ze szczególnym uwzględnieniem potrzeb dzieci i młodzieży”.
W ostatnim czasie doszło do powstania kilku międzynarodowych inicjatyw skoncentrowanych na prawach dziecka. To między innymi przełomowe porozumienie ministrów ds. technologii cyfrowych G7 w sprawie wspólnych zasad na rzecz bezpieczniejszej przestrzeni cyfrowej dla dzieci (2026), apel sekretarza generalnego ONZ o złożenie Zobowiązania w sprawie Bezpieczeństwa Dzieci w Zakresie Sztucznej Inteligencji (2026) oraz powołanie Koalicji na rzecz praw i ochrony dzieci w erze sztucznej inteligencji (2026).
Źródło: un.org
AS






