Orlen zapewnia: Nie ma zagrożenia dla dostaw gazu do Polski, mamy wiele alternatyw

Orlen przekonuje, że nie ma żadnego zagrożenia bezpieczeństwa dostaw gazu do Polski. Według polskiej spółki firma QatarEnergy przekazała jednak informację o wystąpieniu "siły wyższej" w związku ze wstrzymaniem części produkcji LNG przez dostawcę w Katarze.
Orlen zapewnił, że transporty - w tym te zakontraktowane na marzec - przebiegają zgodnie z planem. Problemy w Katarze są oczywistym pokłosiem wojny na Bliskim Wschodzie. Orlen zaznaczył, że dostawy LNG z Kataru odpowiadały w 2025 roku za niespełna 10 proc. zapotrzebowania na gaz generowanego przez Orlen i jego odbiorców, a co za tym idzie, problemy w Katarze nie stanowią zagrożenia dla bezpieczeństwa gazowego naszego kraju. Głównym źródłem gazu jest wydobycie własne w Polsce oraz w Norwegii, a także dostawy idące gazociągiem Baltic Pipe. Uzupełnienie stanowią dostawy LNG z innych krajów, przede wszystkim ze Stanów Zjednoczonych. Orlen wskazał, że posiada zdywersyfikowany portfel dostaw oraz narzędzia, które umożliwiają skorzystanie z alternatywnych kierunków.
Wcześniej minister energii Kataru, Saad al-Kabi, ostrzegał w rozmowie z "Financial Times", że wojna na Bliskim Wschodzie doprowadzi do wstrzymania eksportów surowców energetycznych przez cieśninę Ormuz. Według al-Kabiego może to skutkować nawet załamaniem światowej gospodarki.
Na skutek ostrzałów prowadzonych przez Iran uszkodzona została rafineria w Ras Laffan w Katarze. Katar jest drugim co do wielkości producentem LNG na świecie.
Źródło: rmf24.pl
Pach






