Paul Vaughn katolikiem. To prześladowany działacz pro-life

Paul Vaughn.jpg
fot. prtscr/youtube/The John-Henry Westen Channel

W anglojęzycznych mediach katolickich zrobiło się głośno o katolickiej konwersji słynnego działacza pro-life, prześladowanego za czasów prezydentury Joe Bidena, a prywatnie ojca 11 dzieci - Paula Vaughna. Mężczyzna w poszukiwaniu prawdy przeszedł drogę od zaangażowanego uczestnictwa w protestanckich grupach do odkrycia prawdy objawionej w Kościele Chrystusa tuż przed osiągnięciem 60 roku życia. 

Przyjęty w czasie tegorocznych obchodów Wigilii Paschalnej do Owczarni Pańskiej Amerykanin znalazł się w grupie 23 działaczy ułaskawionych przez prezydenta Donalda Trumpa w 2025 roku. Mężczyzna był wraz z innymi sądzony i skazany za blokadę dzieciobójczego centrum w miejscowości Mount Juliet w stanie Tennessee. W jej czasie, wedle organów ścigania, rola Vaughna sprowadzała się do negocjowania z policją, mającą przerwać akcję blokujących. Prokuratura zarzuciła mu z tego powodu współodpowiedzialność za wydarzenie i odsunięcie w czasie akcji funkcjonariuszy. 

W czasie śledztwa przeciwko mężczyźnie FBI dokonało nalotu na jego dom, a ostatecznie sąd wyznaczył mu karę 6 miesięcy aresztu domowego. Po ułaskawieniu ze strony prezydenta Vaughn uzyskał wysokie odszkodowanie.   

Zróbmy to razem!

W sierpniu 2026 roku w mediach zaczęły pojawiać się artykuły opisujące kolejne pomyślne wydarzenie dla Paula Vaughna. Istotniejsze nawet od prezydenckiego ułaskawienia. Zaangażowany od młodości w aktywność protestanckich denominacji działacz odnalazł prawdę religijną w Kościele Katolickim. Jak sam przyznał, po kilku latach stopniowego zbliżenia do katolicyzmu w pełni przekonał się do niego i odczuwając „niewyobrażalną ilość radości” stał się w bieżącym roku w pełni członkiem Kościoła podczas obchodów Wigilii Paschalnej. Już przed aresztowaniem konwertyta rozpoczął już lekturę pism Ojców Kościoła, oddalając się od protestanckiej perspektywy. 

Jak przyznał Vaughn, motywacją dla zwrócenia się ku Kościołowi katolickiemu było w jego wypadku poczucie dystansu między własną religijnością, a przekonaniami i praktykami protestanckiej władzy duchownej. Jak dodał mężczyzna, zdążył się on przekonać osobiście, że niezależne „kościoły” zbyt różnią się od siebie, nie łącząc się wokół jednolitego chrześcijańskiego kultu. 

Według Vaughna źródłem niechęci wielu protestantów do katolicyzmu jest psychologiczna awersja do papiestwa, czy kultu Najświętszej Panny. Jego zdaniem ich świadomość co do rozumienia roli Ojca Świętego, czy nabożeństwa do Najświętszej Panny jest znikoma, a niechęć utrzymuje się przez ignorancję. 

źródła: infocatolica.com, osvnews.com 

FA

 

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: