Polacy w Berlinie, uwaga! Dla abp. Heinera Kocha homoseksualna para wychowująca dzieci to żaden problem

42540.jpg

Homoseksualna para złożona z liberalnego katolika i ateisty, która wychowuje dzieci? Dla metropolity Berlina to żaden problem. Jak powiedział w jednym z wywiadów, ważne jest to, żeby ludzie w „rodzinach” się szanowały i kochały – tylko to jakoby naprawdę się liczy...

Metropolita Berlina abp Heiner Koch z okazji święta Świętej Rodziny, Jezusa i Maryi udzielił wywiadu portalowi Katholisch.de, w którym mówił o problemach rodzin w jego archidiecezji. Niestety, wśród nich nie dostrzega fundamentalnego wyzwania, jakim jest porzucanie przez ludzi nauki katolickiej. Albo inaczej: hierarcha to wyzwanie, owszem, widzi, ale… nie uważa go za problem.

Arcybiskup został zapytany o swoje podejście do faktu, że wiele osób w Niemczech żyje w rodzinach, które „nie odpowiadają katolickiemu wiodącemu obrazowi ojciec, matka, dzieci”. „Jest wiele osób wychowujących samotni, są jednopłciowe pary z dziećmi oraz rodzice, którzy różnią się co do wiary czy światopoglądu” - perorował dziennikarz. Co na to metropolita Berlina?

Zróbmy to razem!

Dla arcybiskupa ten w istocie fatalny obraz społeczeństwa głęboko przeżartego przez antychrześcijańską rewolucję nie jest jednak problemem czy powodem do smutku.

- Jako Kościół uważnie podchodzimy do różnorodności sytuacji rodzinnych - powiedział. - Ma ona w naszych wspólnotach swoje miejsce - dodał.

- Dla mnie decydująca nie jest konstelacja rodzinna, ale kluczowe jest to, że wszyscy członkowie rodziny akceptują się i szanują, także w kwestii swoich decyzji religijnych, gdy na przykład jeden z partnerów jest chrześcijaninem, a drugi ateistą. Trzeba zatroszczyć się szczególnie o wychowanie dzieci, tak, by mogły podjąć świadomą decyzję na temat swojej wiary – stwierdził wreszcie.

Innymi słowy dla metropolity Berlina nie jest istotne, czy jakaś rodzina to katolickie małżeństwo, czy też homoseksualna para złożona z liberalnego katolika i ateisty. Ważne, żeby ludzie „się kochali”... Jest to postawa głęboko niekatolicka - oznacza bowiem afirmację rzeczywistości obiektywnie grzesznej. Kościół katolicki w wielu dokumentach wydawanych w XX i XXI stuleciu wskazywał, że nie wolno katolikom popierać cywilnych związków jednopłciowych, o homoseksualnych pseudo-małżeństwach nawet nie wspominając. Dla metropolity Berlina jest to jednak martwe nauczanie.

W przeszłości hierarcha ten zresztą wielokrotnie dawał wyraz swoim heterodoksyjnym poglądom. W grudniu 2019 roku właśnie w Berlinie zorganizowano pod auspicjami osobiście jego i całego Episkopatu Niemiec konferencję, na której reprezentacja biskupów, w tym sam abp Koch, uznała, że homoseksualizm jest rzeczą zupełnie naturalną i od strony rozwojowej - równoważną heteroseksualizmowi.

Na problem niekatolickich poglądów arcybiskupa Heinera Kocha trzeba zwracać uwagę zwłaszcza dlatego, że w metropolii Berlina mieszka wielu Polaków. Według danych z czerwca 2021 roku w stolicy Niemiec zamieszkiwało ponad 100 tysięcy naszych rodaków. Biorąc pod uwagę działalność ich arcybiskupa, muszą bardzo uważać, by nie zejść razem z nim na manowce błędu; tym więcej, że w wielu berlińskich kościołach posługują kapłani, którzy mają podobne zapatrywania, co ich arcybiskup.

Ortodoksyjni mieszkańcy Berlina mogą ubolewać, że w roku 2014 papież Franciszek zabrał im kardynała Rainera Marię Woelkiego, przenosząc go z Berlina do Kolonii, a w Berlinie umieszczając właśnie abp. Kocha. Hierarcha ten przejdzie wszelako za dwa lata na emeryturę. Z Bożą pomocą niemiecka stolica otrzyma wówczas innego, bardziej wiernego nauczaniu Kościoła pasterza...

Źródła: Katholisch.de, PCh24.pl

Pach

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: