Położne stracą pracę? Wola prokreacji u Polaków ma się coraz gorzej...

noworodek_dziecko_baby.jpg
fot. pixabay.com

W Polsce zawód położnej wykonuje obecnie 30,6 tys. osób. Na jedną pracującą położną przypada średnio mniej niż osiem porodów rocznie – czytamy w poniedziałkowej „Rzeczpospolitej”.

To prosty rachunek matematyczny z uwzględnieniem tego, że w 2025 r. w Polsce urodziło się ok. 238 tys. dzieci, przy tak wysokiej liczbie położnych, średnio na każdą z nich przypada rocznie tylko osiem porodów.

Mimo to położne – w trybie studiów licencjackich – kształci obecnie 37 szkół, a liczba studentów może sięgać 5 tys. Tak przynajmniej pokazują szacunki Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych.

Zróbmy to razem!

- Problemem, oprócz coraz mniejszej liczby rodzących się dzieci, jest kształcenie a właściwie dwie odrębne, ścieżki kształcenia. Przez to bardzo trudno jest później przekwalifikować położną na pielęgniarkę i odwrotnie. Powinien się zmienić system edukacji, tak żeby pierwszy moduł, np. licencjat był wspólny dla pielęgniarek i położnych – mówi „Rz” Jakub Kraszewski, dyrektor Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku.

- Żeby być dobrym pracownikiem, potrzebna jest też praktyka. Tymczasem, jeżeli na oddziale odbywa się jeden poród tygodniowo, trudno mówić o nabraniu wprawy i rozwijaniu kompetencji. Kłopot ze zdobywaniem doświadczenia mają także studenci. – Standard opieki okołoporodowej stanowi, że pacjentka decyduje, czy poza położną i osobą towarzyszącą ktoś jeszcze może być obecny przy porodzie. Może więc nie wyrazić zgody na obecność studentki. A ta, zgodnie z podstawą programową, musi przyjąć czterdzieści porodów, żeby móc przystąpić do egzaminu dyplomowego – informuje w „Rz” Anna Janik, wiceprezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych.

Negatywne trendy demograficzne i niezreformowane szkolnictwo powodują, że zawód, który przez lata był pewnym fachem w ręku, dla wielu oznacza dzisiaj bezrobocie.

Źródło: PAP

demografia-starosc.jpg
PCh24TV

Polska krajem starzejących się miast. Stoimy przed perspektywą „spirali upadku”?

Z danych Unii Metropolii Polskich wynika, że do 2050 roku liczba seniorów w Polsce wzrośnie niemal o 2,5 miliona. Oznacza to, że co trzeci mieszkaniec naszego kraju będzie w wieku emerytalnym. Taki stan rzeczy ma określone konsekwencje, dotyczące nie tylko rosnących cen transportu publicznego, co zauważa się już nawet w skrajnie lewicowych i liberalnych mediach, gdyż o sprawie donosi piątkowe wyda...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: