Polska „czarną plamą” na mapie Europy. Chodzi o zakup samochodów elektrycznych

Polska zajmuje przedostatnie miejsce w Europie pod względem rejestracji nowych samochodów elektrycznych - pisze Interia.pl. Podczas gdy we Francji czy Niemczech co czwarty zarejestrowany samochód posiada napęd bateryjny, w Polsce odsetek ten wynosi zaledwie 4 proc.
Ponad 25,7 proc. nowych aut zarejestrowanych w Europie w lipcu 2026 roku to samochody elektryczne - wynika z danych E-Mobility Europe, New Automotive i Fier Automotive, analizujących 16 największych rynków motoryzacyjnych Starego Kontynentu.
Europejczycy przesiadają się na „elektryki” za sprawą atrakcyjnych warunków finansowych, stworzonych poprzez system rządowych dopłat i ulg. W tym roku dochodzi również czynnik obawy związanej z wahaniami na rynkach paliw, co odstrasza potencjalnych nabywców samochodów spalinowych.
Najbardziej „zelektryfikowanym” fragmentem Europy pozostaje Dania (80,1 proc. udziału w nowych rejestracjach w lipcu), następnie Finlandia (52,6 proc.), Holandia (47,3 proc.), Belgia (42,8 proc.) i Szwecja (42,6 proc.). w Niemczech udział nowych „elektryków” w rynku przekroczył 29,3 proc. Do 30 proc. (44,4 tys. rejestracji) wzrósł też udział samochodów elektrycznych w ogóle rejestracji nowych aut we Francji.
Polska z udziałem elektryków na poziomie 4 proc. zajęła przedostatnie miejsce w zestawieniu 16 analizowanych europejskich rynków. To spadek o ponad 40 proc. w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku.
Źródło: interia.pl
PR







