Pracownicy Mety szczurami laboratoryjnymi AI. Zuckerberg roztacza pełną inwigilację

Właściciel Mety (Facebook, Instagram) Mark Zuckerberg wprowadza oprogramowanie kontrolujące każdą aktywność swoich pracowników na służbowych komputerach. Monitorowane będzie każde kliknięcie, ruch muszki czy każda przeglądana strona. Zebrane informacje mają posłużyć jako dane treningowe nowych modeli AI. Decyzja zbiega się w czasie z doniesieniami na temat kolejnych masowych zwolnień w firmie.
Sprawę opisuje amerykański „New York Times”. Meta będzie inwigilować pracowników wcelu zbierania danych, dzięki którym modele sztucznej inteligencji nauczą się „jak ludzie wykonują codzienne zadania na komputerze”. Jak donosi dziennik, wielu pracowników natychmiast podniosło bunt. W komentarzach pod ogłoszeniem pisali, że to aspołeczna i bezwzględna decyzja oraz zamach na ich prywatność.
„New York Times” zauważa, że decyzja Zuckerberga to kolejny krok w stronę rozszerzenia działalności o sztuczną inteligencję, wychodząc poza dotychczasową branżę mediów społecznościowych i wirtualnej rzeczywistości. Próba przebranżowienia jednego z największych BigTechów kosztuje nie tylko ogromne pieniądze, ale zdrowie psychiczne i karierę tysięcy pracowników.
By sfinansować gigantyczne wydatki na sztuczną inteligencję, w zeszłym miesiącu Meta zapowiedziała redukcję etatów o 10 proc. Obecnie firma zatrudnia ponad 78 tys. osób.
„Nastroje w Mecie dają przedsmak tego, co czeka całą branżę IT w dobie coraz szerszego wprowadzania AI. Microsoft, Block czy Coinbase ogłosiły ostatnio zwolnienia lub programy dobrowolnych odejść, uzasadniając to koniecznością wprowadzenia zmian w modelu pracy. Nowa technologia uderzyła najmocniej właśnie w firmy technologiczne, ponieważ narzędzia AI są przydatne w generowaniu kodu, który dotąd pisali programiści stanowiący fundament wielu cyfrowych biznesów” - zauważa "NYT".
Źródło: interia.pl
PR







