Premier Morawiecki: lockdowny i restrykcje sanitarne były potrzebne. Pandemia Covid-19 może wrócić jesienią

Mateusz-Morawiecki-49.jpg
fot. PAP/Rafał Guz

Premier Mateusz Morawiecki przestrzegł, że Covid-19 może „wrócić jesienią” i zaapelował o zachowanie zasad sanitarnych oraz szczepienia przeciwko tej chorobie. Sam – jak poinformował – za kilka tygodni zamierza przyjąć czwartą dawkę szczepionki przeciwko Covid-19.

Premier Morawiecki udzielił wywiadu dla podcastu „Przygody Przedsiębiorców”, w którym został m.in. zapytany, czy w związku z sytuacją covidową na świecie przewiduje wprowadzanie nowych obostrzeń pandemicznych.

Szef rządu wyraził nadzieję, że nie będzie takiej potrzeby. – Mam nadzieję, że nie, ale przestrzegam dzisiaj wszystkich przed tym, co może się stać jesienią. Covid może wrócić, dlatego zachowujmy zasady sanitarne. To jedna rzecz, ale druga to zaszczepmy się tą trzecią, albo czasami czwartą dawką. Ja sam za kilka tygodni chcę przyjąć czwartą dawkę, ponownie się zaszczepić – powiedział.

Zróbmy to razem!

Dodał, że od 20. kilku lat szczepi się na grypę. – I chwalę sobie to – zaznaczył. – Być może również na covid ci, którzy będą się chcieli szczepić, będą się mogli zaszczepić co roku i jeśli będzie taka możliwość, to ja tę szczepionkę chciałbym przyjąć przed sezonem jesiennym, ponieważ uważam, że ona chroniła. Wszystkich do tego zachęcam. Im więcej osób zostanie zaszczepionych, tym większa szansa, że również unikniemy jakichkolwiek perturbacji gospodarczych – podkreślił Morawiecki.

Premier został też zapytany czy z perspektywy czasu uważa, że konieczne było wprowadzanie lockdownów covidowych. Jego zdaniem rząd poradził sobie z ekonomicznymi skutkami pandemii. – Poradziliśmy sobie z dwoma podstawowymi parametrami gospodarczymi. Pierwszy to poziom bezrobocia i zatrudnienie (...), drugi czynnik to wzrost PKB. W obu tych dyscyplinach wyszliśmy bardzo dobrze w porównaniu do naszej konkurencji, czyli do innych krajów członkowskich UE, ponieważ wzrost gospodarczy za lata 2020-2021, czyli te dwa lata covidowe, łącznie był około 4 proc. i to był bardzo dobry wynik, jeden z najlepszych w Unii Europejskiej – stwierdził premier.

Dodał, że dzięki tzw. tarczom antykryzysowym udało się uratować miejsca pracy. – Lockdowny były potrzebne, ponieważ wtedy połowa społeczeństwa się dramatycznie obawiała zakażeń. Druga połowa się tak nie obawiała zakażeń, obawiała się lockdownów i trzeba było wyważyć - lockdowny do jakiegoś poziomu, ale także wszelkie inne zasady, i dyscyplina antycovidowa, i antyepidemiczna plus tworzenie miejsc w szpitalach jako coś, co było bardzo ważne – podkreślił Morawiecki.

Według niego, jeśli chodzi o opiekę nad chorymi na Covid-19 jest „jedna zasadnicza różnica” między Polską, a np. Francją. – Tam dokonywano selekcji: ten pacjent jeszcze może pójść na leczenie, a ten pacjent już nie może pójść na leczenie. To się nazywa „triaż” w medycynie. U nas nie było czegoś takiego. Owszem – były różnego rodzaju problemy, ogromne problemy w służbie zdrowia, ale staraliśmy się położyć każdego pacjenta – zapewnił szef rządu. Przypomniał, że powstały m.in. specjalne szpitale covidowe, m.in. na Stadionie Narodowym. (PAP)

 

 

morawiecki.jpg
Fot. PAP/Tomasz Wiktor

KPO Morawieckiego. Od panny bez posagu do niewolnicy Berlina

Siedem lat zajęło Kaczyńskiemu, by Polska z „ubogiej panny bez posagu” stała się „niewolnicą Berlina”. Dotychczasowe rządy PiS doprowadziły bowiem do tego, że skarbiec świeci pustkami, a unijne środki jawią się niczym zastrzyk gotówki dla narkomana. To dlatego oddajemy Unii Europejskiej – a w istocie rządzącym w niej Niemcom - wszystko po kolei. Jak leci i nie bacząc na konsekwencje. Bardziej uważ...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: