"Przekręcone wybory"? Cała historia została oparta o wygenerowany "po pijaku" skrypt

Giertych-38293u92402323fs.jpg
fot YouTube / Roman Giertych

Od wczoraj w mediach społecznościowych nie ustają głosy środowisk związanych z Koalicją Obywatelską, sugerujące oszustwa wyborcze mogące zmieniać wynik wyborów na korzyść Karola Nawrockiego. W kampanię podważającą wyniki PKW włączył się m.in. Roman Giertych, Wioletta Paprocka (szefowa sztabu Trzaskowskiego) czy Barbara Nowacka. Narrację o możliwości popełnienia oszustw przy urnach powieliło TVP, Onet.pl oraz Gazeta Wyborcza. Sprawa nabrała rozpędu, gdy jeden z użytkowników portalu Wykop.pl za pomocą sztucznej inteligencji poddał analizie dane potencjalnych przepływów głosów, które dawały zwycięstwo Trzaskowskiemu, a miały trafić na konto Nawrockiego. Sam autor przyznał później, że kod został wygenerowany "po pijaku", a już poprawiony, daje wyniki zbliżone do tych potwierdzonych przez Państwową Komisję Wyborczą.

Początków narracji o oszustwach wyborczych należy szukać wśród użytkowników serwisu X, którzy rozpoczęli na własną rękę "śledztwo" dotyczące "przekrętów wyborczych". Sprawie pomogły też media nagłaśniając pewne nieprawidłowości w komisjach, a także włączenie się w nagłaśnianie wątpliwości znanych osób, jak choćby Roman Giertych. Sprawy szybko poszły dość daleko.

Już 5 czerwca w godzinach porannych, polityk związany z Platformą Obywatelską napisał na X: "Uwaga! Wszystkie przypadki fałszerstw lub nieprawidłowości wyborczych proszę zgłaszać na adres [email protected] Po otrzymaniu zgłoszeń rozważę czy skierować protest wyborczy do SN".

Zróbmy to razem!

Giertych od tego czasu kilkukrotnie powtarzał apel, oznajmiając, że o możliwym wpływie na proces wyborczy poinformował ABW. Oskarżył również kandydatów Krzysztofa Stanowskiego i Marka Jakubiaka, że wysłali swoich ludzi do komisji wyborczych, by mieli możliwość wpływania na ostateczny wynik.

Coraz więcej kont w mediach społecznościowych zaczęło powielać narrację o nieprawidłowościach przy urnach. Użytkownicy badali komisje wyborcze, w których poparcie dla Karola Nawrockiego znacznie wzrosło, a jednocześnie Rafałowi Trzaskowskiemu zmalało, bądź pozostało niemal na tym samym poziomie. 

Krakowska "Wyborcza" opisała sprawę komisji nr 95 w Krakowie, gdzie liczba głosów oddanych na Nawrockiego wzrosła pięciokrotnie. Do podobnych "podejrzanych" przepływów miało dojść również w Tychach, Grudziądzu i Strzelcach Opolskich. Na oficjalnej witrynie sztabu wyborczego Rafała Trzaskowskiego powstała nawet strona "protestwyborczy2025.pl", gdzie można zgłaszać nieprawidłowości.

Do korzystania z narzędzia zachęcała Wioletta Paprocka, szefowa sztabu Trzaskowskiego. Wpis Paprockiej udostępniła Minister Edukacji Narodowej, Barbara Nowacka. "Trzeba mieć pewność że każdy głos został właściwie policzony!" - napisała na X.

W podważanie wyników wyborów włączyła się nawet czołowa propagandystka TVP, Dorota Wysocka-Sznepf. "Mamy 360 tys. głosów więcej na Karola Nawrockiego, według oficjalnych danych. Z tym, że kiedy w jednej komisji dostał o tysiąc więcej i jemu to spada, to ten tysiąc nie znika, ale przybywa Rafałowi Trzaskowskiemu więc ta różnica to jest 180 tysięcy (sic!). I jeszcze parę liczb. Jeżeli w jednej komisji jest tysiąc, to wystarczy 180 komisji żeby dojść do punktu przecięcia, a komisji są ponad 32 tysiące w skali kraju" - tłumaczyła niezrozumiale.

Tymczasem niektórzy użytkownicy portalu X poddali analizie komisje, gdzie spadki poparcia dla Trzaskowskiego wyniosły 15 proc. i więcej w porównaniu do pierwszej tury. Okazuje się, że w skali kraju było 140 takich komisji. Oddano tam łącznie: 6788 głosów na Karola Nawrockiego i 3642 głosy na Rafała Trzaskowskiego. Wyniki w tych komisjach nie miały więc praktycznie żadnego przełożenia na ostateczny wynik II tury.

Wątpliwości wobec wyniku wyborczego Karola Nawrockiego wzbudził również wpis z portalu Wykop.pl, autorstwa użytkownika "KoronaWuhan", który zdobył ogromną popularność w mediach społecznościowych. Anonimowy użytkownik przy użyciu sztucznej inteligencji zbadał możliwe przepływy głosów oddanych w drugiej turze, bez "podejrzanych" odchyleń. "Możliwe, że z tymi wynikami z drugiej tury rzeczywiście jest coś nie tak" - napisał autor po analizie wyników, wskazujących na zwycięstwo Rafała Trzaskowskiego.

Jednak już następnego dnia "KornaWuhan" usunął wpis, tłumacząc, że "kod był napisany bardzo mocno na szybko" i "po pijaku". Po ponownej analizie danych "KoronaWuhan" stwierdził, że poprawnie napisany kod daje wyniki zbliżone do sondażu late poll, dającym zwycięstwo Karolowi Nawrockiemu, co później potwierdziły oficjalne wyniki PKW.

Źródło: wykop.pl / X 

PR

 

 

 

 

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: