Przymiarki do eurocenzury. Lewica za ochroną „europejskich wartości”, niemieckie partie piętnują X

Wicemarszałek Senatu Magdalena Biejat podczas Konferencji Przewodniczących Parlamentów Unii Europejskiej w Kopenhadze w imieniu Polski wezwała do wprowadzenia „solidnych” regulacji działalności platform cyfrowych na naszym kontynencie. Zaproponowała także stworzenie narzędzi promujących „wartości europejskie”.
Lewicowa senator z Polski przekonywała w stolicy Danii, że firmy technologiczne „muszą ponosić realną odpowiedzialność za treści, które rozpowszechniają i wzmacniają”. – Szczególnie w przypadkach zorganizowanych kampanii dezinformacyjnych, botów lub treści generowanych w celu zakłócenia procesów wyborczych – podkreśliła Biejat w części konferencji poświęconej tak zwanej dezinformacji, czytaj: narracjom niezgodnym z interesami globalistów.
Wicemarszałek izby wyższej parlamentu zaproponowała możliwość wykluczenia platform społecznościowych z Europy, jeśli nie będą one przestrzegać zasad.
Mówiła o „problemie anonimowości w internecie, która nie może być synonimem bezkarności dla sprawców”. Podała przykłady Danii, gdzie pojawiły się propozycje ochrony tożsamości obywateli przed deepfake'ami oraz wzmocnienia ich praw.
Według Biejat, „UE powinna egzekwować przejrzystość algorytmów, ograniczyć ich manipulacyjny charakter i ustanowić wspólny system kar wobec tych, którzy wykorzystują platformy cyfrowe do podważania demokracji. – Powinniśmy stworzyć własne platformy, narzędzia, które będą promować nasze wartości i wzmacniać demokrację, zamiast osłabiać – przekonywała.
Propozycje lewicowej aktywistki poparła wiceprzewodnicząca łotewskiego parlamentu Antonina Nenaseva, podkreślając, że oba kraje – Łotwa i Polska walczą z rosyjską dezinformacją.
Z kolei zdaniem przewodniczącego parlamentu Szwecji Andreasa Norlena, oprócz regulacji prawnych, które są konieczne, ale łatwiejsze do przeprowadzenia, ważna jest również „edukacja” młodych ludzi. – Chodzi już nie tylko o krytyczny stosunek do źródeł, ale też budowanie zaufania do (właściwych) źródeł – zaznaczył.
Wcześniej na konferencji w Kopenhadze, w części dotyczącej bezpieczeństwu Europy, wystąpił marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.
Konferencja Przewodniczących Parlamentów UE – to najważniejsze forum koordynacji współpracy międzyparlamentarnej w ramach UE. Głównymi tematami tegorocznego, kończącego się we wtorek spotkania, są bezpieczeństwo Europy i „odporność demokracji w społeczeństwach w czasach naznaczonych dezinformacją i spadkiem zaufania do instytucji publicznych”. Mówiąc bardziej czytelnie: lewicowy establishment omawiał sposoby przeciwdziałania wychyleniu się nastrojów opinii publicznej w prawą stronę.
Konferencja rozpoczęła się w niedzielę od przyjęcia z udziałem króla Danii Fryderyka X. Główne obrady odbywają się w centrum konferencyjnym Villa Copenhagen w centrum stolicy.
Niemcy: partie głównego nurtu bojkotują Twittera
Trzy główne partie lewicowe w Niemczech – SPD, Zieloni oraz Lewica – ogłosiły w poniedziałek, że opuszczają platformę X. Jako powód podały „narastającą falę dezinformacji” w serwisie należącym do miliardera Elona Muska.
Ugrupowania oświadczyły w komunikatach opublikowanych na portalach społecznościowych, że „X w ostatnich latach pogrążył się w chaosie”.
„Debaty polityczne opierają się na dialogu oraz docieraniu do ludzi i informowaniu ich” – czytamy na koncie SPD, współtworzącej niemiecki rząd, na Facebooku. „Nie chcemy już wspierać platformy takiej jak X, która promuje treści prawicowo-populistyczne, mowę nienawiści i dezinformację” – dodano.
Do wpisu dołączono zdjęcie Muska stojącego przy mównicy, unoszącego prawą rękę w geście przypominającym nazistowski salut.
Podczas przemówienia wygłoszonego na wiecu w Waszyngtonie 20 stycznia 2025 roku, w dniu zaprzysiężenia Donalda Trumpa na prezydenta USA, dziękował Amerykanom za umożliwienie Trumpowi powrotu do Białego Domu, po czym dwukrotnie uderzył się prawą dłonią w lewą pierś i wyprostował ramię z otwartą dłonią.
Hasztag #WirVerlassenX („#OpuszczamyX”), użyty przez wszystkie trzy partie, znalazł się w poniedziałek wśród najpopularniejszych w Niemczech.
Od przejęcia X (Twittera) przez Muska w 2022 roku wielu polityków, celebrytów i firm zrezygnowała z korzystania z serwisu, wzrosła też liczba skarg ze strony lewicy na zmiany w funkcjonowaniu platformy pod jego kierownictwem, w tym „dezinformację” i „mowę nienawiści”. Musk odpiera zarzuty, przekonując, że broni wolności słowa i ogranicza cenzurę.
W Niemczech wielu czołowych polityków i urzędników, na czele z kanclerzem Friedrichem Merzem, regularnie publikuje na X. Jednym z celów inicjatywy lewicowych partii jest wywołanie fali odejść z serwisu także wśród najważniejszych niemieckich decydentów.
Źródła: PAP, PCh24.pl
RoM






