Rafał Ziemkiewicz: Tusk robi zdumiewająco wiele błędów jak na polityka z takim doświadczeniem

Rafal-Ziemkiewicz-5.jpg
fot. YouTube/Rafał Ziemkiewicz

„Tusk robi zdumiewająco wiele błędów jak na polityka z takim doświadczeniem, ale właśnie strzelił głupstwo, które dla jego dalszych rządów może być bardziej brzemienne w skutki niż cokolwiek innego”, pisze na łamach tygodnika „Do Rzeczy” Rafał Ziemkiewicz.

Chodzi o zdymisjonowanie wiceministra rozwoju Waldemara Sługockiego za to, że nie wziął udziału w głosowaniu nad legalizacją aborcji do porodu w Polsce.

Publicysta przypomina, że w dniu głosowania nad legalizacją aborcji do porodu w Polsce Sługocki przebywał z zaplanowaną dużo wcześniej służbową wizytą w USA. Dla Tuska nie miało to jednak żadnego znaczenia, ponieważ musiał „uspokoić” grupę swoich najbardziej wulgarnych, wręcz prymitywnych wyznawców spod znaku „silnych razem” i dlatego „rzucił im Sługockiego na pożarcie”.

Zróbmy to razem!

„Gdy potem wyjaśniono, że nieobecność Sługockiego była w pełni usprawiedliwiona (podobno rozmawiał w tym czasie z przedstawicielami NASA), Tusk zastosował coś, co pamiętam sprzed wielu lat jako zasadę głoszoną przez Korwin-Mikkego: polityk jak już raz coś powie, to nie może się z tego wycofywać, bo traci wiarygodność. W związku z tym Tusk wyrok podtrzymał”, zauważa RAZ.

„Chociaż sam odwołany przyjął dymisję wiernopoddańczymi deklaracjami i podziękowaniami, to jest ona dla wszystkich ludzi Tuska sygnałem: stary się z wami nie liczy. Wedle zasady z filmu Kroll: albo my ich, albo oni was. Publicznie chełpi się, jak to ochrzania swoich ministrów, a teraz jeszcze to. Możesz się urobić, być wiernym premierowi jak pies, a on potem cię rzuci mediom na pożarcie, bo się wściekł i ktoś musi beknąć za wtopę, a przecież nie on i nie żaden z jego kumpli. Wniosek jest oczywisty: nie wychylać się, broń Boże nie mówić naczalstwu, jak jest jakiś problem albo jak robi ono coś głupiego”, podsumowuje autor „Polactwa”.

 

Źródło: tygodnik „Do Rzeczy”

TG

 

polityka-Kaczynski-Tusk.jpg

Państwo i Naród. Komu są już niepotrzebne?

Niemal nie ma już narodu, jest populacja. Jesteśmy, gdzie jesteśmy. Jest to miejsce ciemne i dosyć głębokie. Ale… Historyk nigdy nie mówi nigdy, nie mówi: zawsze, wszyscy, każdy. Przyszłość jest zmienna. Alexis de Tocqueville powiedział: "Skoro zatem historia nie dostarcza wskazówek o tym, co czeka nas w przyszłości zdani jesteśmy na błądzenie w ciemnościach" – mówi prof. Tomasz Panfil w rozmowie ...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: