Rozbój metodą „na termomodernizację”? Wielomilionowa kara za nadużycia w umowach z klientami

fotowoltaika-lucascgouvea0-pixa.jpg
Unia Europejska chce zmusić wszystkich właścicieli budynków do zainstalowania urządzeń fotowoltaicznych. Fot. lucascgouvea0/Pixabay

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ukarał grzywną w wysokości ponad 21 milionów złotych wrocławską spółkę, która w umowach z klientami umieszczała bardzo niekorzystne dla nich klauzule.

Jak podaje serwis Money.pl, firma Nasz Prąd działa od 7 lat na terenie całej Polski. Chwali się wykonaniem ponad 17 tysięcy instalacji, 30 brygadami montażowymi i siecią ponad 3 tysięcy przedstawicieli w kraju.

„Szef Urzędu zakwestionował 21 postanowień w umowach spółki Nasz Prąd, z ofertą na wykonanie pomp ciepła, kotłów na pellet oraz fotowoltaiki. Kara wynosi blisko 21,5 mln złotych. Decyzja nie jest prawomocna” – czytamy w informacji.

Zróbmy to razem!

Jak zbadał nadzór konsumencki, niektóre zapisy umieszczone w umowach z klientami pozwalały wykonawcy modyfikować parametry urządzeń i podnosić ceny już po zawarciu pisemnego kontraktu.

Na przykład „szczegółowa techniczna weryfikacja” otwierała furtkę do zmiany mocy pompy ciepła bez możliwości wycofania się klienta z umowy.

Jeśli usługobiorca nie przygotował na czas lokalu, każdy dzień opóźnienia w rozpoczęciu prac skutkował dla niego karą tysiąca złotych. Jednak zabrakło symetrii: umowy nie przewidywały podobnych sankcji za „obsuwkę” terminu robót z winy wykonawcy. Przedsiębiorca ma z wyprzedzeniem ocenić stan lokalu i jasno sformułować oczekiwania – wskazał urząd.

„Niedozwolone klauzule w umowach to niestety nie jedyny problem ze spółką Nasz Prąd. Konsumenci wciąż skarżą się m.in. na sposób, w jaki przedstawiciele firmy prezentują ofertę, informują o dofinansowaniu i finansowaniu inwestycji oraz zawierają umowy kredytowe. Sprawdzamy, czy klienci nie byli wprowadzani w błąd, także co do tego, z kim mają do czynienia i po co handlowiec ich odwiedza – powiedział prezes UOKiK Tomasz Chróstny” – podaje dalej Money.pl.

Mocno brzmi też informacja o kolejnej praktyce stosowanej przez firmę. Otóż klienci musieli wpłacić 90 procent należności przed instalacją. Jeśli jednak w ciągu dwóch tygodni od odbioru prac nie uzupełnili brakującej kwoty, pompa ciepła lub kocioł mogły być zdemontowane, i to na ich koszt.

Urząd zawiadomił o nadużyciach prokuraturę i uczestniczy we wszczętym już postępowaniu.

Źródło: Money.pl/UOKiK

RoM

 

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: