Sąd nakazał Klementynie Suchanow przeprosić Ordo Iuris. Nieprawdziwe twierdzenia aktywistki obalone

Sąd Okręgowy w Warszawie nakazał Klementynie Suchanow przeprosić Instytut Ordo Iuris. Chodzi o rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji, że Instytut jest kontrolowany i finansowany przez Kreml oraz że jest rosyjską agenturą w Polsce. Sąd uznał też za nieprawdziwe twierdzenia, że Ordo Iuris namawiało do pobicia człowieka, a projekt „Stop Aborcji” przewidywał karanie kobiet za naturalne poronienia. Aktywistka ma przestać szerzyć te zarzuty i usunąć siedem wpisów z portalu X.
Czego dotyczył proces?
Wyrok sądu w procesie przeciwko Klementynie Suchanow (sygn. akt I C 1626/21) zapadł 4 listopada. Instytut Ordo Iuris pozwał aktywistkę jeszcze w 2021 r. Główną przyczyną pozwu była jej wydana w 2020 r. przez Agorę książka „To jest wojna. Kobiety, fundamentaliści i nowe średniowiecze”. Ta licząca ponad 600 stron publikacja przedstawia Instytut jako fundamentalistyczną sektę, powiązaną z Kremlem i finansowaną z niejasnych źródeł. Pozew objął też artykuły autorki w portalach wyborcza.pl, oko.press i wysokieobcasy.pl, jej wywiady oraz kilkadziesiąt wpisów na Twitterze (obecnie X).
Celem pozwu nie było tłumienie krytyki. Ordo Iuris podkreśla, że fundację wolno krytykować, także ostro. Nie wolno jednak przypisywać Instytutowi powiązań (bez dowodów), ani postulatów, których nigdy nie głosił. Tym bardziej nie wolno tego robić pod szyldem badań i dziennikarstwa śledczego.
Co konkretnie sąd nakazał Klementynie Suchanow?
Pozwana Klementyna Suchanow nie może dalej rozpowszechniać nieprawdziwych twierdzeń, że:
- Ordo Iuris namawiało do pobicia dziennikarza Przemysława Witkowskiego do krwi,
- Ordo Iuris chciało wprowadzić karanie kobiet za poronienia,
- Ordo Iuris jest rosyjską agenturą w Polsce,
- Ordo Iuris jest kontrolowane i finansowane przez Kreml.
W ciągu 3 dni od uprawomocnienia się wyroku Suchanow ma wysłać Instytutowi listem poleconym własnoręcznie podpisane oświadczenie zatytułowane „Przeprosiny”. Jego treść ustalił sąd:
„Przepraszam Fundację Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris z siedzibą w Warszawie za naruszenie jej dobrego imienia poprzez rozpowszechnienie nieprawdziwych informacji, że przygotowany przez prawników związanych z Ordo Iuris projekt „Stop Aborcji” przewidywał karanie kobiet za naturalne poronienia, że Ordo Iuris jest kontrolowane i finansowane przez Kreml, jest rosyjską agenturą w Polsce oraz że Ordo Iuris namawiało do pobicia Przemysława Witkowskiego do krwi. Informacje te nie miały dostatecznej podstawy faktycznej i naruszyły dobre imię Fundacji”.
W tym samym terminie Suchanow ma też opublikować na swoim profilu w serwisie X przeprosiny wraz ze zdjęciem podpisanego oświadczenia. Wpis musi pozostać przypięty na górze profilu przez co najmniej 30 dni. Nie może zawierać komentarzy podważających przeprosiny ani zaznaczających dystans do nich.
Sąd nakazał również usunięcie siedmiu wpisów z profilu pozwanej, opublikowanych od lipca 2019 r. do września 2020 r.
Powództwo częściowo oddalone
Instytut wskazał w pozwie 29 nieprawdziwych tez, zawartych w publikacjach pozwanej. W pozwie domagał się, by sąd:
- zakazał ich dalszego rozpowszechniania,
- nakazał wycofanie książki z obrotu,
- nakazał usunięcie wpisów,
- nakazał przeprosiny: listowne, na profilu pozwanej i na stronach głównych portali, w których się wypowiadała,
- zasądził 150 tys. zł zadośćuczynienia.
W części sąd powództwo oddalił. Książka „To jest wojna” nie zostanie wycofana z obrotu. Suchanow nie musi też publikować przeprosin w portalach internetowych, w których się wypowiadała, ani zamieszczać sprostowań pod artykułami i nagraniami. Sąd nie zakazał rozpowszechniania pozostałych zakwestionowanych tez.
Sąd orzekł też, że przeprosiny oraz zakaz publikowania czterech tez i usunięcie 7 wpisów wystarczą do usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych, i nie zasądził zadośćuczynienia.
Najcięższe zarzuty bez podstaw
Choć sąd nie uwzględnił wszystkich żądań, w najważniejszych kwestiach przyznał rację Instytutowi. Zarzuty rosyjskiej agentury i finansowania z Kremla były najpoważniejszymi oskarżeniami w narracji Klementyny Suchanow, a później powtarzali je inni. Według wyroku, dla tych twierdzeń, podobnie jak dla twierdzeń o „karaniu za poronienia” i „namawianiu do bicia”, zabrakło dostatecznej podstawy faktycznej (na to wskazuje treść przeprosin nakazanych przez sąd). To samo kryterium sądy stosują wobec ocen i opinii. Oznacza to, że tych zarzutów nie chroni wolność krytyki, nawet gdyby uznać je za opinie, a nie twierdzenia o faktach.
Wyrok zapada po procesie, w którym pozwana sama złagodziła swoje tezy. W stanowisku końcowym z 8 października 2026 r. jej pełnomocnicy napisali, że nie twierdziła ona, iż Ordo Iuris jest finansowane przez podmioty rosyjskie. Jej wypowiedzi nazwali „publicystyczną analizą”.
Wcześniej, 27 lutego 2026 r., zarzutów nie potwierdził m.in. świadek, na którego Suchanow chętnie się powoływała w ostatnim czasie, w tym w przesłuchaniu na ostatniej rozprawie. Łukasz Bugajski, przedstawiany przez nią jako „były agent ABW”, zeznał pod przysięgą: „nic mi nie wiadomo na temat uzyskiwania finansów z Rosji”.
Wyrok nieprawomocny. Instytut rozważy apelację
Sąd wydał wyrok na posiedzeniu niejawnym – po tym jak obie strony na piśmie przedstawiły wielostronicowe głosy końcowe. Uzasadnienie nie jest jeszcze znane. Wyrok nie jest prawomocny. Obowiązki pozwanej, w tym przeprosiny, zaczną więc obowiązywać dopiero po jego uprawomocnieniu się. Po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem Instytut Ordo Iuris rozważy wniesienie apelacji w części oddalającej powództwo.
Źródło: Ordo Iuris






