Skandaliczna decyzja Wołodymira Zełenskigo! Nazwał jedną z jednostek wojskowych na cześć zbrodniarzy z UPA

Wołodymyr Zełenski zdecydował o nadaniu jednej z jednostek ukraińskich sił zbrojnych nazwy „Bohaterów UPA”. Decyzja ukraińskiego przywódcy jest skandaliczna, ponieważ Ukraińska Powstańcza Armia jest odpowiedzialna za rzeź wołyńską i masowe mordy na ludności polskiej.
Skandaliczny dekret szefa państwa ukraińskiego z 27 maja nadaje Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” imię „Bohaterów UPA”.
Sam Zełenski ogłosił, że uczynił to „w celu przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska oraz uwzględniając wzorowe wykonywanie powierzonych zadań podczas obrony integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy”.
Tymczasem w lipcu 1943 r. Ukraińska Powstańcza Armia przeprowadziła skoordynowaną akcję wymierzoną w około 150 polskich miejscowości położonych w dawnym województwie wołyńskim, m.in. w powiatach włodzimierskim, horochowskim, kowelskim i łuckim, znajdujących się dziś na terytorium Ukrainy.
Zbrodnia ta, nazywana także rzezią wołyńską, była dokonana przez członków Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN)- B (frakcja Bandery) i podporządkowanej jej Ukraińskiej Powstańczej Armii.
Ukraińcy od lat nie chcą przyznać, że ich narodowa armia dokonała ludobójstwa na Wołyniu. W zamian twierdzą, że to co się tam stało, było efektem symetrycznego konfliktu zbrojnego. Co gorsza, winą obarczają obie strony po równo. Wśród wielu Ukraińców OUN i UPA są postrzegane przede wszystkim jako organizacje walczące przeciwko Związkowi Sowieckiemu, głównie ze względu na ich powojenną działalność oporu wobec władz ZSRR, a nie jako formacje wymierzone przeciwko Polakom.
Tymczasem w poniedziałek 25 maja na Narodowym Cmentarzu Wojskowym Ukrainy pochowano prochy jednego z przywódców Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) Andrija Melnyka. W uroczystościach wziął udział prezydent Wołodymyr Zełenski. Chociaż uznawany tradycyjnie za przywódcę „umiarkowanego” skrzydła ukraińskich nacjonalistów, Melnyk za przygotowywanie aktów terroryzmu i sabotażu spędził w polskim więzieniu cztery lata. Przez wiele lat działał również jako agent Abwehry i współpracownik III Rzeszy.
Źródło: PAP, PCh24.pl
AF







