Służby specjalne Rosji zaminowały obiekty w Doniecku. „Możliwe, że dojdzie do prowokacji”

flag-of-russia-and-ukraine-1546962732mDc-e1642506314399.jpg
Flagi Rosji i Ukrainy, zdjęcie ilustracyjne

Podczas gdy Władimir Putin zapewnia, że jego intencją nie jest konflikt z Ukrainą, obserwujemy jak zamiast otwartej inwazji Rosja prowadzi szereg działań nastawionych na prowokację i „rozgrywanie” przeciwnika. Ukraińskie władze zaapelowały do mieszkańców Doniecka, by nie opuszczali domów, ponieważ rosyjskie służby rozmieściły miny na terenie miasta.

Ukraińskie ministerstwo obrony wydało komunikat w sprawie działań prowadzonych przez Rosję w Doniecku. „Środki te mają na celu destabilizację sytuacji na czasowo okupowanych terytoriach naszego państwa i stworzenie podstaw do oskarżania Ukrainy o ataki terrorystyczne” – czytamy na temat rozmieszczenia min przez rosyjskie służby specjalne.

„Apelujemy do mieszkańców Doniecka, aby nie wychodzili z domów i nie korzystali z transportu publicznego” – ogłosiły władze Ukrainy. Tymczasem lider donieckich separatystów Denys Puszylin ogłosił plan ewakuacji prorosyjskiej ludności i przemieszczenia jej do Rosji.

Zróbmy to razem!

Jak uważa sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Ołeksij Daniłow, działania separatystów wspieranych przez rosyjskie służby należy traktować jako prowokację. - Nie wiemy, co mogą wymyślić. Czy wysadzać autobusy, przewożące ludzi, którym proponuje się wyjazd do obwodu rostowskiego. Czy będą wysadzać domy... Nie wiemy – komentuje polityk.

- Dzisiaj opowiadają, że znaleźli tam jakichś Polaków. Zwróciliśmy się do Polski, by wyjaśnić te wszystkie rzeczy – dodaje Daniłow. Doniesienia jakoby Rosjanie rozstrzelali „ukraińskich prowokatorów” mówiących po polsku zdementował w piątek rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.

Widzimy, jak rosyjski okupant eskaluje sytuację, tworzy informacyjne tło, w związku z którym zaczynają się paniczne nastroje" - mówiła. Dodała, że prowadzonej przez separatystów ewakuacji towarzyszy rosyjska dezinformacja i wrzutki.

- Rosja chce zdestabilizować sytuację i zmusić nas do ustępstw – ocenia ukraińska minister ds. terytoriów tymczasowo okupowanych Iryna Wereszczuk. - Widzimy, jak rosyjski okupant eskaluje sytuację, tworzy informacyjne tło, w związku z którym zaczynają się paniczne nastroje – dodaje.

Źródło: PAP / Natalia Dziurdzińska, Jakub Bawołek, Kijów

oprac. FO

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: