Szef francuskiego Zjednoczenia Narodowego zapewnia: jeśli wygramy, wzmocnimy współpracę z Polską

mid-26618350 (1).jpg
fot. PAP/Radek Pietruszka

- Jeśli jutro staniemy na czele kraju, nasze działania będą ukierunkowane na wzmocnienie współpracy gospodarczej i wojskowej z Polską - powiedział przewodniczący francuskiego Zjednoczenia Narodowego (RN) Jordan Bardella podczas wizyty w Polsce. Bardella jest jednym z dwojga - obok Marine le Pen - potencjalnych kandydatów RN na prezydenta Francji w wyborach w 2027 roku.

Francuski polityk odbył dwudniową wizytę w Polsce w dniach 18-19 czerwca, podczas której spotkał się m.in. z prezydentem Karolem Nawrockim. - Rozmowa była niezwykle owocna, zgadzamy się w wielu kwestiach. Mówiliśmy o potrzebie walki z ideologią przeciwdziałania wzrostowi, którą promuje Komisja Europejska, a także o konieczności obrony naszych granic wobec presji migracyjnej u bram Europy. Omówiliśmy sytuację wyborczą w Polsce, jak i sytuację wyborczą we Francji - powiedział Bardella podczas konferencji prasowej w Sejmie.

Konferencja ta została zorganizowana przez Konfederację, reprezentowaną przez wicemarszałka Sejmu Krzysztofa Bosaka i europoseł Annę Bryłkę. Wcześniej szef Zjednoczenia Narodowego spotkał się z Bosakiem w jego gabinecie. Obaj politycy udali się także złożyć wieńce przed Grobem Nieznanego Żołnierza. Następnie przewodniczący RN oddał hołd bohaterom getta warszawskiego przy monumencie ich upamiętniającym na warszawskim Muranowie.

Zapytany przez PAP, czy Karol Nawrocki wesprze go w ewentualnej kampanii prezydenckiej, Bardella odpowiedział, że „popieranie kandydata w wyborach prezydenckich nie leży w kompetencjach prezydenta”. Zwrócono mu jednak uwagę, że Donald Trump wsparł w trakcie kampanii wyborczej w Polsce Nawrockiego.

- Tak, prezydent Trump tak zrobił. Ale obecnie podążamy ścieżką, która polega na dialogu i dyskusji. Oczywiste jest, że między prezydentem Nawrockim a Zjednoczeniem Narodowym są wspólne opinie, o których warto mówić. Przede wszystkim to miłość do naszej cywilizacji, jak i do naszej europejskiej tożsamości, czy to francuskiej, czy polskiej - powiedział francuski polityk.

Wybory prezydenckie we Francji odbędą się wiosną 2027 roku. Choć jeszcze nie wiadomo kogo wystawi w nich Zjednoczenie Narodowe - Marine Le Pen, czy Jordana Bardellę - to obydwoje prowadzą w obecnych sondażach wyborczych, mogąc liczyć na ponad 30 proc. głosów.

Źródło: PAP, PCh24.pl

AF

forum-1038134589 (1).jpg
Marine Le Pen i Jordan Bardella, fot. Tom Nicholson / Reuters / Forum

Francuzi chcą zmiany. Le Pen i Bardella coraz bliżej Pałacu Elizejskiego

Kandydat Zjednoczenia Narodowego (RN) pozostaje faworytem wszystkich sondaży prezydenckich. Problem polega jednak na tym, że wciąż nie wiadomo, czy będzie nim Marine Le Pen, czy Jordan Bardella. Decyzję podejmie 7 lipca trójka sędziów Sądu Apelacyjnego. Chodzi o wyrok pozbawiający Marine Le Pen biernego prawa wyborczego i zakazujący jej udziału w wyborach w związku ze sprawą dotyczącą nieprawidłow...Czytaj dalej
Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: