Szpital Południowy to wierzchołek góry lodowej. Raport NIK obnaża patologie systemu

Wstępne wyniki kontroli Najwyższej Izby Kontroli potwierdzają nieprawidłowości w szpitalach, dotyczące m.in. czasu pracy lekarzy i kominów zarobkowych. Jednocześnie media ujawniają skalę powiązania personelu warszawskich szpitali z ludźmi koalicji rządzącej.
W odpowiedzi na skandal w warszawskim Szpitalu Południowym, Donald Tusk zwrócił się do Naczelnej Izby Kontroli o przygotowanie raportu na temat nieprawidłowości w funkcjonowaniu polskich szpitali. Rzecznik NIK informował, że izba „od pewnego czasu przygotowuje się do kontroli dotyczącej zatrudnienia i wynagradzania personelu medycznego”. Prześwietleniu podlegać mają czas pracy oraz zarobki lekarzy.
Premier Donald Tusk poinformował podczas konferencji prasowej, że wstępne wyniki kontroli potwierdzają doniesienia o licznych nieprawidłowościach
- Mamy na przykład w jednej z wojewódzkich stacji pogotowia 488 godzin. W ciągu miesiąca prawie 17 godzin na dobę, każdej doby. I to jest płacone - podkreślił premier. Donald Tusk podał też przykład lekarza, który pracował 120 godzin non stop. Zaznaczył, że ma to wpływ na bezpieczeństwo pacjentów.
- Liczę na bardzo szybkie działanie. Czeka nas też chyba bardzo poważna rozmowa z szefostwem NFZ-u - powiedział Tusk. Stanowcze oświadczenia wyglądają jednak na rozpaczliwą próbę gaszenia pożaru, który wybuchł wraz ze skandalem dotyczącym funkcjonowania Szpitala Południowego w Warszawie.
Media w zeszłym tygodniu ujawniły, że na stanowisku szefa SOR-u w Szpitalu Południowym został zatrudniony 28-letni Dawid Kacprzyk, lekarz bez specjalizacji i kwalifikacji do pełnienia wymienionej funkcji. Kacprzyk był radnym Koalicji Obywatelskim z Ursynowa. Jak ujawnił w oświadczeniu majątkowym, w rok zarobił 1,6 mln zł. W placówce funkcjonował również tzw. salonik VIP, w którym Kacprzyk osobiście i bez kolejki miał przyjmować polityków KO wraz z rodzinami.
Jak się okazuje, placówki służby zdrowia w Warszawie są poobstawiane przez ludzi powiązanych z obecną władzą. Według śledztwa dziennikarskiego portalu Zero.pl, przedstawiciele KO, PSL i Trzeciej Drogi zasiadają w zarządach i spółkach nadzorczych Szpitala Czerniakowskiego, Szpitala Wolskiego, Szpitala Praskiego, warszawskiego Centrum Opieki "Kopernik", oraz w radach społecznych SPOZ-ów (Samodzielny publiczny zakład opieki zdrowotnej).
Źródło: PAP / dorzeczy.pl / zero.pl
PR







