Unijne wzmożenie przeciwko prawicy. Niewygodne partie na celowniku lewicy i prokuratury

67tyguu768tyiuo7ytu879yu.jpg
Fot. Flickr/Parlament Europejski

Posłowie lewicy w Parlamencie Europejskim dążą do odcięcia od unijnego dofinansowania niewielkiej frakcji prawicowej Europa Suwerennych Narodów (ESN). Równocześnie Prokuratura Generalna UE mocno uaktywniła śledztwo dotyczące rzekomych nieprawidłowości w finansowaniu grupy Tożsamość i Demokracja, której kontynuację stanowi dzisiejsza frakcja Patrioci za Europą. Celem w tym drugim przypadku może być między innymi utrącenie kandydatury głównego faworyta we francuskich wyborach prezydenckich, Jordana Bardelli.

„Europejski establishment przeszedł do drugiej fazy swojego projektu masowej homogenizacji i centralizacji władzy” – podaje włoski serwis LaNuovaBQ.it. „Po bezkarnym wpływaniu na wybory i ich sfałszowaniu (…) obecnie dąży do ukarania, a następnie wyeliminowania z europejskiego krajobrazu politycznego partii patriotycznych, nacjonalistycznych, tożsamościowych i suwerenistycznych, które reprezentują dziesiątki milionów wyborców” – komentuje Luca Volontè.

Uderzenie nastąpiło niemal równocześnie na dwóch frontach. Najpierw, 29 czerwca ponad 180 lewicowych deputowanych do Parlamentu Europejskiego zwróciło się o wszczęcie śledztwa, które zbadać ma autentyczność przywiązania frakcji ESN do tak zwanych wartości europejskich. Postępowanie może przynieść nawet skutek w postaci odcięcia finansowania prawicy przez Brukselę.

Zróbmy to razem!

Lewicowi europosłowie wystosowali liczący ponad 300 stron list do Komisji Europejskiej, Parlamentu Europejskiego i Rady UE, a także Urzędu ds. Europejskich Partii Politycznych i Fundacji. Podważyli tam przestrzeganie przez ESN wartości zapisanych w artykule 2 Traktatu o Unii Europejskiej. Głosi on, że „Unia opiera się na wartościach poszanowania godności osoby ludzkiej, wolności, demokracji, równości, państwa prawnego, jak również poszanowania praw człowieka, w tym praw osób należących do mniejszości. Wartości te są wspólne państwom członkowskim w społeczeństwie opartym na pluralizmie, niedyskryminacji, tolerancji, sprawiedliwości, solidarności oraz równości kobiet i mężczyzn”.

Europejska Lewica wylicza „ekstremistyczne i antydemokratyczne działania partii powiązanych z ESN”. Zarzuca im na przykład „rażący rasizm, mowę nienawiści, poparcie dla Władimira Putina i nieprawidłowości finansowe”. W skład niewielkiej, 27-osobowej frakcji wchodzą przede wszystkim deputowani Alternatywy dla Niemiec (m.in. Tomasz Froelich), a także Konfederacji (Stanisław Tyszka i Marcin Sypniewski), włoskiej Narodowej Przyszłości, francuskiej Rekonkwisty Erica Zemmoura, bułgarskiego Odrodzenia, czeskiej Wolności i Demokracji Bezpośredniej, Ruchu Naszej Ojczyzny z Węgier, słowackiej Republiki oraz Związku Narodu i Sprawiedliwości z Litwy.

Z kolei w środę 1 lipca Europejska Prokuratura Generalna Europejska Prokuratura Generalna (EPPO) potwierdziła intensywne działania „we Francji i innych krajach europejskich” w ramach śledztwa dotyczącego wykorzystania funduszy UE przez byłą grupę polityczną w Parlamencie Europejskim w latach 2019–2024”. Chodzi o działającą w poprzedniej kadencji frakcję Tożsamość i Demokracja, której członkowie zasilają dzisiaj przede wszystkim szeregi Patriotów za Europą. W ich 85-osobowy skład wchodzą między innymi Polacy: Anna Bryłka, Tomasz Buczek i Ewa Zajączkowska-Hernik, a także francuskie Zjednoczenie Narodowego, Vox z Hiszpanii, Lega ex-premiera Matteo Salviniego z Włoch, węgierski Fidesz, czeska partia ANO 2011 czy też portugalska Chega.

„Od wczesnych godzin porannych trwają przeszukania w biurach i domach prywatnych dostawców usług komunikacyjnych, którzy z nami współpracowali” – napisał na Twitterze (X) Jordan Bardella, lider grupy Patriotów.

„W tym samym czasie Le Canard enchaîné informuje nas również o zbliżającym się otwarciu postępowania sądowego dotyczącego mojej osoby, w następstwie skargi złożonej przez stowarzyszenie aktywistyczne, w sprawie zatrudnienia trwającego kilka miesięcy w Parlamencie Europejskim… blisko dwanaście lat temu. Jak za każdym razem, postępowania sądowe zwiastują kalendarz wyborczy. Nie mamy sobie nic do zarzucenia i to pokażemy” – zapewniał faworyt przyszłorocznego głosowania prezydenckiego nad Sekwaną.

O najnowszych, intensywnych działaniach w ramach śledztwa poinformował w ostatnim dniu czerwca największy francuski dziennik „Le Monde”. Przeczytać tam można, że „Prokuratura Europejska odmówiła podania dalszych szczegółów aby nie narażać na szwank wyniku toczącego się postępowania. Dodała, że ​​działa jako niezależna prokuratura Unii Europejskiej (...), odpowiedzialna za prowadzenie dochodzeń, ściganie i stawianie przed sądem przestępstw naruszających interesy finansowe UE”.

Postępowanie miało ruszyć jeszcze w lipcu 2025 roku, po raporcie przedstawionym przez Dyrekcję ds. Finansowych Parlamentu Europejskiego. Wtorkowe naloty prokuratorskie miały miejsce – oprócz Francji – także w Hiszpanii, Belgii i we Włoszech.
Komentując działania wobec frakcji prawicowych Luca Volontè odnotował wyraźną skłonność organów Unii Europejskiej do surowych działań względem tej właśnie strony sceny politycznej.

„Jest to oczywista i niesprawiedliwa dyskryminacja ESN, która, jeśli zostanie ostatecznie udowodniona, powinna doprowadzić, z przyczyn logicznych i prawnych, do zamknięcia wszystkich partii politycznych popierających aborcję, eutanazję lub transpłciowość – propozycji wyraźnie sprzecznych z artykułem 2 TUE” – napisał włoski publicysta.

Volontè zgodził się także z Jordanem Bardellą – iż postępowanie sądowe organów UE prowadzone jest „z uwzględnieniem kalendarza wyborczego”. W najbliższy wtorek liderka Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen pozna decyzję w sprawie jej apelacji dotyczącej uchylenia zakazu kandydowania na fotel prezydenta. „Werdykt ten może zdyskwalifikować ją z wyścigu prezydenckiego w 2027 roku. Wówczas prawicowy sztandar może poprowadzić Jordan Bardella, który jest obecnie na celowniku Europy” – podkreślił.

Źródła: LaNuovaBQ.it, europarl.europa.eu, eur-lex.europa.eu

RoM

 

 

 

 

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: