Viktor Orban mobilizuje Węgrów do protestu przeciwko rządom Magyara

Tallinn_Digital_Summit._Welcome_dinner_hosted_by_HE_Donald_Tusk._Arrivals_36707749773.jpg
Victor Orban / fot. Annika Haas / Wikimedia Commons

Partie obecnie opozycyjne, Fidesz i Chrześcijańsko-Demokratyczna Partia Ludowa (KDNP), które do niedawna tworzyły węgierski rząd pod kierownictwem byłego premiera Viktora Orbana, zapowiedziały na czwartek protest w obronie praworządności i demokracji.

Opozycja zorganizuje protest przed Pałacem Sandora – siedzibą prezydenta – przeciwko proponowanym poprawkom do ustawy zasadniczej. Poinformowali o tym w poniedziałek na konferencji prasowej po wspólnym posiedzeniu klubów parlamentarnych obu ugrupowań Gergely Gulyas z Fideszu oraz Bence Retvari z KDNP.

Gulyas zaprosił na demonstrację wszystkich obywateli, niezależnie od przynależności partyjnej, „jeśli cenią sobie demokrację, praworządność, wybory, ochronę gruntów rolnych i majątku narodowego oraz obronę urzędu prezydenta bez narażania go na nieodwracalne szkody”.

Przyznał, że kluby parlamentarne przeprowadziły długie dyskusje na temat projektu poprawki zgłoszonego przez rząd partii Tisza oraz możliwych reakcji na to posunięcie. Zapytany, czy podczas spotkania rozważano kontynuowanie prac parlamentarnych lub bojkot posiedzeń plenarnych, odparł, że przeanalizowano wszystkie warianty, a decyzja zostanie podjęta i ogłoszona w późniejszym terminie.

Gulyas określił propozycję zmiany konstytucji mianem „skandalu”, twierdząc, że nie jest to „zwykłe przekroczenie granic, lecz próba zaprowadzenia autorytaryzmu, który dotąd był obcy węgierskiej demokracji”.

Były premier Orban ocenił w sieci, że „Tisza przekroczyła wszelkie granice – ludzkie, moralne i konstytucyjne” i wezwał swoich zwolenników do udziału w czwartkowym proteście.

Szef węgierskiego rządu zapowiedział pod koniec czerwca, że jego gabinet rozpocznie proces usunięcia ze stanowiska prezydenta Tamasa Sulyoka poprzez nowelizację konstytucji, a jesienią rozpocznie reformę konstytucyjną. Dodał, że Węgry będą miały nowego prezydenta do 20 sierpnia bieżącego roku.

Źródło: PAP / Jakub Bawołek, Budapeszt

Euro.jpg
fot. Pixabay

80 procent Węgrów rzekomo za wejściem do euro. W Polsce o połowę mniej

Najnowszy sondaż promuje dość kuriozalne dane, wedle których aż 80 procent Węgrów miałoby rzekomo popierać wejście do strefy euro. Sondażownia ogłasza, że daje to najwyższy wynik spośród państw UE bez wspólnej waluty. W Polsce zastąpienie złotego euro ma popierać 43 procent badanych. Według opublikowanego w środę raportu Czechy i Szwecja spełniają trzy z czterech kryteriów koniecznych, by wejść do...Czytaj dalej
Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: